fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Comarch chce zarabiać na sklepach w sieci

Janusz Filipiak, prezes ComArchu
Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Krakowski producent oprogramowania chce powtórzyć sukces Allegro
Comarch chce zarabiać na szybko rosnącym rynku handlu elektronicznego. Jest na nim obecny już od kilku lat, ale jedynie jako dostawca oprogramowania dla e-sklepów. Obecnie aplikacje krakowskiej firmy działają w ponad 300 sklepach internetowych z ok. 7 tys., które funkcjonują w naszym kraju.
W najbliższych dniach Comarch uruchomi platformę handlową [link=http://iGaleria24.pl]iGaleria24.pl[/link] (obecnie działa w wersji testowej), na której e-sklepy będą mogły prezentować swoją ofertę. – To będzie pierwsze w historii naszej spółki rozwiązanie B2C (business to commerce – dla klienta detalicznego – red.) – twierdzi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu. Serwis dedykowany jest firmom, które współpracują ze spółką. Pierwsze siedem już dołączyło do projektu.
[wyimek][srodtytul]300 sklepów[/srodtytul] internetowych korzysta z aplikacji Comarchu do e-handlu[/wyimek]
– Dostaliśmy od Comarchu propozycję darmowego zaistnienia na platformie [link=http://iGaleria24.pl]iGaleria24.pl[/link]. Traktujemy ją, podobnie jak obecność w porównywarkach cen, jako dodatkowy kanał dotarcia do klientów – tłumaczy Adrian Zieliński, prezes krakowskiego Mbike.pl (handluje rowerami i akcesoriami). W podobnym tonie wypowiada się Marcin Botor, kierujący firmą Ringer (sprzedaje rusztowania, szalunki itp.). – Przedstawiciel Comarchu obiecał nam, że spółka będzie mocno promować swoją e-galerię. Skoro obecność na niej jest bezpłatna, postanowiliśmy spróbować – wyjaśnia Bator.
Przedstawiciele krakowskiej spółki nie ukrywają, że wiążą z [link=http://iGaleria24.pl]iGalerią24.pl[/link] duże nadzieje.
– Polski rynek e-commerce jest wart ok. 13 mld zł, z czego połowę obrotów zapewnia Allegro. Chcielibyśmy uszczknąć trochę z tego tortu – mówi Rymarczyk.
Przyznaje, że na razie głównym celem uruchomienia platformy jest zwiększenie sprzedaży aplikacji do zarządzania (klasy ERP), do których dołączane są systemy do prowadzenia e-sklepów. – Klienci, wiedząc, że kupując od nas system ERP, równocześnie zyskują dostęp do galerii handlowej, łatwiej decydować się będą na podpisanie kontraktu – twierdzi Rymarczyk.
Zapowiada, że do końca roku na platformie będzie dostępnych ok. 300 sklepów. W kolejnych latach ich liczba będzie się zwiększać. Na początek Comarch zamierza promować swoje dziecko pocztą pantoflową. Gdy platforma osiągnie odpowiednią masę, co według przedstawiciela krakowskiej spółki powinno nastąpić po wakacjach, Comarch sięgnie nieco głębiej do kieszeni. – Jesienią przeprowadzimy kampanię marketingową, żeby marka [link=http://iGaleria24.pl]iGaleria24.pl[/link] zaistniała szerzej w świadomości klientów. W pierwszej kolejności będziemy korzystać z kanałów internetowych, sięgając po reklamy w wyszukiwarkach, pozycjonowanie stron, płatne linki itp. Nie wykluczam, że zdecydujemy się też na reklamy w gazetach czy na billboardach – mówi Rymarczyk. Deklaruje, że wydatki ma marketing sięgną kilkuset tysięcy złotych.
Twierdzi, że po kilku miesiącach od uruchomienia galerii Comarch podejmie decyzję, jak chce zarabiać na tym biznesie.
– Nie wykluczamy żadnego z modeli. Być może będziemy wystawiać faktury za samą obecność na platformie. W grę wchodzi też pobieranie opłat od e-sklepów od obrotów generowanych za naszym pośrednictwem. Jeśli okażą się satysfakcjonujące, nie wykluczam, że zdecydujemy się nawet na udostępnianie aplikacji do prowadzenia sklepów internetowych za darmo – podsumowuje Rymarczyk.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=d.wolak@rp.pl]d.wolak@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA