Świat

Ekologiczna klęska Sarkozy’ego

Nicolas Sarkozy chciał dać pozytywny przykład reszcie Europy, ale tym razem nie odniósł sukcesu
AFP, ERIC FEFERBERG ERI ERIC FEFERBERG
Podatek od emisji dwutlenku węgla nie wejdzie w życie 1 stycznia. Unieważnił go Trybunał Konstytucyjny
Sędziowie uznali, że nowy podatek jest niesprawiedliwy. Obciążyłby on bowiem prawie wyłącznie obywateli, którzy musieliby dopłacić kilkadziesiąt euro rocznie do paliwa samochodowego, gazu, oleju opałowego i węgla do ogrzewania domów.
Ceny benzyny wzrosłyby około 4 eurocentów na litrze, oleju napędowego o około 4,5, a każdej kilowatogodziny prądu o jedną trzecią eurocenta. Na nowych przepisach zyskałby głównie przemysł, bo ponad 93 procent CO2 emitowanego przez firmy chemiczne, transportowe, rolnictwo i lotnictwo zostało objętych wyjątkami. Podatek miał wynosić 17 euro za wyemitowaną do atmosfery tonę dwutlenku węgla i przyniósłby kasie państwa dochody rzędu 4 miliardów euro rocznie. Z klęski rządowego projektu, forsowanego przez prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, ucieszyła się opozycyjna Partia Socjalistyczna i Zieloni.
– Ten podatek jest bez sensu. Płacić powinien przemysł, który produkuje najwięcej CO2, a nie zwykli ludzie, którzy z trudem wiążą koniec z końcem – mówi „Rz” polityk Zielonych Rene Dutrey. Według niego lepszym rozwiązaniem byłoby nałożenie podatku na przedsiębiorstwa, ale dwukrotnie wyższego. – 30 euro za tonę dwutlenku węgla wydaje mi się rozsądną sumą – podkreśla. Socjaliści mają podobny pomysł na walkę z ocieplaniem klimatu. – Potrzebujemy reformy podatkowej, która przerzuciłaby cały ciężar fiskalny na sektory zanieczyszczające środowisko – oświadczył przewodniczący frakcji PS w parlamencie Jean-Marc Ayrault. Sarkozy, który po klęsce konferencji klimatycznej w Kopenhadze chciał dać pozytywny przykład reszcie Europy, nie zamierza się jednak poddać. Zapowiedział, że rząd podejmie pracę nad nowymi przepisami. Mają być gotowe do 20 stycznia i jeśli nie zostaną odrzucone przez Trybunał Konstytucyjny, mogą wejść w życie wczesnym latem. – Podatek zostanie wprowadzony. Prezydent jest zdeterminowany – ogłosiła sekretarz stanu ds. ekologii Chantal Jouanno. Atmosfera w partii rządzącej nie jest jednak zbyt optymistyczna. – Wyjście z impasu będzie trudne. Albo opodatkujemy wszystkich po równo, albo nikogo. Innego wyboru nie mamy – uważa szef parlamentarnej Komisji Budżetowej Gilles Carrez. Zdaniem ekspertów Sarkozy nie odważy się obłożyć firm wysokimi podatkami od CO2, bo może to zmniejszyć ich produktywność i konkurencyjność gospodarki. Z tego powodu Niemcy do dziś nie zdecydowały się na taki krok. O podatku od CO2 na stronach rządu Francji [link=http://www.gouvernement.fr/tags/taxe-carbone]www.gouvernement.fr/tags/taxe-carbone[/link]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL