Prokuratorzy

Zdobędziemy zaufanie społeczne

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
[i][b]Rozmowa z Andrzejem Janeckim, szefem Prokuratury Okręgowej w Warszawie, kandydatem na prokuratora generalnego: [/b][/i]
[b]Rz: Kieruje pan jedną z największych prokuratur w Polsce. Czy to stanowisko nie daje wystarczającej satysfakcji, że postanowił pan sięgnąć po urząd prokuratora generalnego?[/b] [b]Andrzej Janecki:[/b] Obecna praca daje mi ogromną satysfakcję, to wspaniały zespół, ale myślę, że zdobyte tutaj latami doświadczenie można wykorzystać na szerszym polu, z pożytkiem dla całej prokuratury.
[b]Ma pan 15 konkurentów. Jakie może pan jeszcze przedstawić atuty?[/b] Ze szczegółami wolałbym się powstrzymać do wystąpienia przed KRS. Za mną przemawia doświadczenie, w tym pierwszoliniowe, także z pozycji podwładnego, który patrzy na polecenia góry, później kierowanie prokuratorami rejonowymi, a teraz prokuraturą okręgową. Mam też pomysł na usprawnienie prokuratury w ogóle, wiem, co zmienić, co niedomaga. Zarządzam już dużym organizmem, także budżetem. [b]Szef bez pracowników niewiele zrobi... [/b] Wychodzę z założenia, że najbardziej odpowiedzialnym pracownikiem, zwłaszcza z tak znaczną władzą, jaką ma prokurator, jest osoba niezależna. Mam zaufanie do ludzi, nigdy się na tym nie zawiodłem, wiem, że im więcej prokurator dostaje niezależności, tym bardziej jest odpowiedzialny i działa sprawniej. [b]Czy niezależność ma być antidotum na wszystkie bolączki prokuratury?[/b] Nie, gdyż ludzie są omylni. Ale to jest punkt wyjścia. Prokuratorzy muszą wiedzieć, że sami podejmują decyzje i sami za nie ponoszą odpowiedzialność. [b]Prokurator generalny, zwłaszcza na początku, będzie obiektem zainteresowania społeczeństwa, nie uniknie pan też kontaktów z prasą. Te kwestie były istotne przy oddzieleniu tego urzędu. Jak pan zamierza informować o swej pracy, żeby nie być posądzanym o polityczne wykorzystywanie wiedzy, którą dysponuje prokuratura?[/b] Uważam, że pracę prokuratury trzeba jak najbardziej pokazać. To, co dzisiaj widzimy, jest efektem zainteresowania dziennikarzy, odpowiadania na pytania, a one zazwyczaj są zadawane wtedy, kiedy jest albo głośna sprawa, albo coś złego się dzieje. A to jest w moim przekonaniu margines naszej działalności. Opinia publiczna powinna widzieć nie tylko, jakie mamy porażki i głośne procesy, ale także o codziennej, rzetelnej pracy. To jest ponad 90 proc. naszych działań.  [b]Chce pan powiedzieć, że gdyby społeczeństwo miało więcej informacji o pracy prokuratury, toby miało o niej lepszą opinię?[/b] To jest jeden z istotnych elementów. Jestem przekonany, że poprzez rzetelne informowanie o naszej pracy zdobędziemy zaufanie społeczne.  [b]Wyszedł pan poniekąd przed szereg. Jak środowisko odebrało pana kandydowanie?[/b] Nie spotkałem się z jakąś zdecydowaną krytyką mojej decyzji. Podejrzewam, że gdybym nie pełnił funkcji prokuratora okręgowego, tobym się nie zgłosił. Trzeba mieć przecież jakieś predyspozycje, doświadczenie, żeby się o tak wysoki urząd ubiegać. Sądzę, że pełnienie funkcji kierowniczej w takim dużym organizmie, kontakt z tak poważnymi śledztwami i z ogromnymi problemami, z jakimi boryka się prokuratura w Warszawie, daje podstawy do takiego śmiałego zamierzenia.  [b]W Warszawie są najtrudniejsze sprawy?[/b] Są trudne, a co ważniejsze, jest ich bardzo dużo.  [ramka][b][link=http://www.rp.pl/temat/406062__Rz__przesluchuje_kandydatow_na_prokuratora_generalnego.html]Czytaj też inne wywiady z kandydatami na prokuratora generalnego[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL