Świat

Teherańska bitwa o wolność

Członek opozycji naprzeciw policyjnego kordonu
AFP
Co najmniej czterech zwolenników opozycji zginęło, gdy irańska policja otworzyła ogień do uczestników antyrządowego protestu w centrum Teheranu. Według nieoficjalnych informacji nie żyje również siostrzeniec Mir-Hosejna Musawiego, lidera opozycji
Policja dementuje te doniesienia. "Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych informacji na temat osób zabitych przez policję" - zacytowała irańska agencja Fars źródła policyjne.
Tymczasem opozycyjna strona Dżaras poinformowała kilka godzin po pojawieniu się doniesień o zabitych, że policjanci odmawiają wykonywania rozkazów wydawanych przez przełożonych i nie chcą strzelać do protestujących. Niektórzy funkcjonariusze "próbują strzelać w powietrze, gdy naciskają na nich dowódcy" - napisano na stronie. Strzały było ponadto słychać w pewnej odległości od miejsca, gdzie mieli zginąć demonstranci. Jednocześnie w stolicy zorganizowano kontrmanifestację zwolenników władz.
Protestujący w czasie starć podpalili policyjny motocykl. By rozpędzić demonstrantów wznoszących antyrządowe okrzyki, irańskie siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego. Ulice w okolicy zostały zablokowane, żeby uniemożliwić tysiącom ludzi dołączenie do protestu. Według nieoficjalnych doniesień zamieszczanych na serwisie [link=https://twitter.com/#search?q=%23iranelection" "target=_blank]Twitter[/link], teherańskie szpitale są pełne rannych. W Internecie zamieszczono także filmy, na których tłum skanduje "Zabić Chamaneiego" (konserwatywnego ajatollaha irańskiego). Wczoraj w centrum Teheranu policja użyła gazu łzawiącego, rozpędzając demonstrujących sympatyków opozycji. Napięcie rośnie od śmierci Montazeriego. Policjanci wybijali pałkami szyby w samochodach, których kierowcy przyłączali się do protestów używając klaksonów - podał proreformatorski portal Rahesabz. Według portalu Dżaras doszło do starć "wielkiej grupy ludzi" z siłami bezpieczeństwa. Reuters odnotowuje, że potwierdzenie tych informacji z niezależnych źródeł nie jest możliwe, ponieważ władze irańskie zabroniły zagranicznym mediom bezpośredniego relacjonowania protestów. Dżaras informuje też, że policja zaatakowała budynek studenckiej agencji informacyjnej ISNA, w którym schroniła się część demonstrantów. Irańscy szyici uczestniczą w tych dniach w uroczystościach religijnych, których kulminacja nastąpi w niedzielę, gdy obchodzona będzie rocznica śmierci imama Husajna, wnuka proroka Mahometa w bitwie, która przypieczętowała rozłam między szyitami a sunnitami. Napięcie w Iranie rośnie od śmierci w minioną sobotę dysydenckiego duchownego ajatollaha Hosejna Alego Montazeriego. Siły bezpieczeństwa wielokrotnie ścierały się ze zwolennikami opozycji, usiłującymi organizować uroczystości żałobne ku czci Montazeriego.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL