Świat

Litwa pomogła CIA

Podwileńskie Antowile. Do tego ośrodka Amerykanie mieli dostęp poza jakąkolwiek kontrolą
Kurier Wileński, Marian Paluszkiewicz Mar Marian Paluszkiewicz
Na Litwie były tajne więzienia, ale nie wiadomo, czy ktoś do nich trafił
Komisja litewskiego Sejmu podczas trwającego miesiąc śledztwa ustaliła, że tajne więzienia CIA znajdowały się w dwóch obiektach na terenie Litwy. Pierwsze na prośbę USA stworzono w 2002 roku w pomieszczeniach należących do Departamentu Bezpieczeństwa Państwa (DBP) w centrum Wilna przy ulicy Sierakausko. Niewielka cela mogła pomieścić tylko jedną osobę.
Drugi ośrodek, dla ośmiu więźniów, powstał w 2004 roku w podwileńskich Antowilach w bazie szkoleniowej DBP. Osoby tam pracujące zapewniają, że nie wiedzą, czy ktokolwiek był w nim przetrzymywany. Zdaniem komisji śledczej ośrodek został tak obmyślony, aby Amerykanie mieli do niego dostęp poza jakąkolwiek kontrolą. [srodtytul]Adamkus zaprzecza[/srodtytul]
Śledztwo wykazało też, że na lotniskach w Wilnie i Połądze w latach 2003 – 2006 pięć razy lądowały samoloty najprawdopodobniej należące do CIA. Litewskim służbom granicznym uniemożliwiono skontrolowanie pasażerów oraz ładunków. – Więzienia były, samoloty lądowały, ale nie wiemy czy podejrzani trafili na Litwę – mówił szef komisji Arvydas Anusauskas. Raport na temat tajnych ośrodków zdejmuje polityczną odpowiedzialnośc z władz. Stwierdza bowiem, że poprzedni prezydenci Litwy Rolandas Paksas i Valdas Adamkas „nie byli poinformowani, lub poinformowani niedostatecznie” o istnieniu ośrodków. – Więźniów u nas nie było. Gdyby takie osoby wwożono na Litwę, na pewno bym o tym wiedział. Nie dałoby się tego ukryć – przekonywał wczoraj Adamkus. – Śledztwo ujawniło, że mamy na Litwie poważną strukturę zajmującą się wywiadem i kontrwywiadem, która tak naprawdę nie jest kontrolowana przez nikogo. To jest wyjątkowo groźne dla każdego państwa – stwierdził w rozmowie z „Rz” Audrius Bačiulis, komentator tygodnika „Veidas”. Prezydent Dalia Grybauskait?, która domagała się wyjaśnienia sprawy więzień po doniesieniach amerykańskiej telewizji ABC News, przekonuje, że ustalenia komisji nie narażą na szwank stosunków z USA. – Prezydent Barack Obama sam zmierza do jawności i otwartości – mówiła. [srodtytul]Polska tajemnica[/srodtytul] Administracja prezydenta George’a W. Busha utworzyła sieć tajnych więzień po zamachach z 11 września 2001 roku. Trafiały do nich osoby podejrzane o terroryzm, które poddawano przesłuchaniom z zastosowaniem metod uznanych przez wiele państw za tortury. Więźniów m.in. podtapiano. Dochodzenie Rady Europy wykazało, że taki ośrodek istniał także w Polsce w bazie szkolenia wywiadu w Kiejkutach. Miało do niego trafić co najmniej 11 osób, w tym główny architekt zamachów z 11 września Chalid Szejk Mohamed. Kolejne rządy konsekwentnie zaprzeczają, że tajne więzienie CIA istniało w Polsce. Sprawę bada Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. – W Polsce uznano, że racją stanu jest dochowanie tajemnicy. To jedna z nielicznych spraw, której nie wykorzystuje się do walki politycznej. Wątpię, czy uda się ją wyjaśnić – mówi „Rz” ekspert ds. terroryzmu Krzysztof Karolczak. Jego zdaniem nie można też wykluczyć, że służby nie informowały władz o szczegółach współpracy z USA. W kwietniu „Rzeczpospolita” ujawniła, że identyfikację samolotów CIA lądujących na lotnisku w Szymanach niedaleko ośrodka wywiadu miało utrudnić traktowanie ich jako maszyn rządowych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL