Kultura

Z nieba nie widać zła

autor: Kacper Kowalski, „Paralotniarz nad pokrytym lodem Bałtykiem” (2006)
www.kacperkowalski.pl
Polska! Year. Bałka, Althamer, Kowalski – to ostatnie wystawy tego roku promujące naszą kulturę na Wyspach Brytyjskich
Czytaj więcej: [link=http://www.rp.pl/temat/406597_Podsumowanie_roku_2009.html]Podsumowanie roku 2009[/link]
Możemy być dumni: Polska! Year błyszczy na brytyjskim firmamencie. Kolejną, grudniową, porcję wystaw przyjęto entuzjastycznie. Najbardziej cieszy, że dziennik „The Guardian" uznał wystawę „Topography" Mirosława Bałki w Modern Art Oxford za hit tygodnia. Przypomnę, że w październiku gazeta równie wysoko oceniła Roberta Kuśmirowskiego i jego „Bunkier" w londyńskim Barbican Center. [wyimek][b][link=http://www.rp.pl/galeria/406597,1,409042.html]zobacz galerię zdjęć [/link][/b][/wyimek]
Trzeba wiedzieć, że oksfordzkie Centrum Sztuki Współczesnej, gdzie właśnie zaczęły się nasze ostatnie tegoroczne prezentacje, należy do najstarszych (powstało 40 lat temu) i najważniejszych tego typu w Wielkiej Brytanii. Ambitny program, przestrzenie ekspozycyjne ze zróżnicowaną aurą, wyrobiona i wymagająca publiczność (przecież to kosmopolityczny ośrodek uniwersytecki!). W Oksfordzie furorę robi duet Paweł Althamer i Mirosław Bałka. Obaj dobrze znani angielskiej publiczności. Ich równoległe wystawy tworzą kontrast, a zarazem dopełniają się. To opozycja światła i mroku, humoru i powagi, postawy optymistycznej i pesymistycznej. Według mnie awers i rewers życia. Co zadziwiające, pomimo wszelkich przeciwieństw Bałka i Althamer poruszają w sztuce zbliżone problemy. Chodzi im o życiowe ograniczenia. Co pęta naszą świadomość, narzuca podejście do świata i bliźnich? Zdaniem Bałki – ciało i pamięć; według drugiego twórcy – miejsce, w którym przyszło nam być i żyć. Dół galerii zajął Paweł Althamer. Salę wypełnia jasność, jakby świeciło słońce. Mienią się złote elementy aranżacji i takież rekwizyty (słynne kombinezony ufoludków); światło bije z ekranu, na którym pokazywana jest filmowa dokumentacja wyprawy „bródnowskiej ekipy" do afrykańskiego Mali. O akcji „Common Task" już sporo pisano. A choć za każdym razem jej przebieg oraz kontekst są odmienne, sens pozostaje bez zmian: nie jesteśmy Marsjanami, lecz ludzką wspólnotą. Współkształtujemy rzeczywistość. Górne sale należą do Bałki. Czarno tam, ponuro. Jedynie z projekcji wideo sączy się skąpe światło. Niektóre ekrany leżą na podłodze, wmontowane w ciężkie ramy. Inne biegną przez całe ściany, jeszcze inne wślizgują się na sufit. Przesłanie dzieła Bałki także jest mroczne. Dziewięć projekcji (część jeszcze nie była prezentowana) dotyczy Holokaustu. Dla angielskiej widowni te filmy stanowią dopełnienie realizacji „How It Is" w Tate Modern. Mnie wydają się na inny temat. Przestrzeń w Hali Turbin wypełnioną czernią rozumiem jako uprzedmiotowienie tajemnicy życia. Zanurzamy się w niej bez wiedzy, co nas spotka; nie wiemy, gdzie nasz kres. Tym razem chodzi o przyczajone zło. Uśpione, przysypane upływem czasu, ale przecież obecne. Niejako rozpuszczone w aurze miejsc, gdzie dokonywano masowych zbrodni. Jak zwykle artysta niczego nie mówi wprost, jedynie podsuwa skojarzenia. Forma filmów równie minimalistyczna jak rzeźbiarskich kompozycji Bałki. W filmie „Bambi" (najstarsze wideo w zestawie, z 2003 roku) niewinne wygłodzone sarenki podchodzą pod druty ogrodzenia obozu w Oświęcimiu. W realizacji „Carrousel" obserwujemy pędzący pociąg. Cztery wielkie ekrany oplatają galeryjną salę, łączą się w jeden ciąg. Niby nie dzieje się nic specjalnego – a jednak odczuwamy niepokój. Bo pociąg gna w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara. Jakby jechał wstecz, w przeszłość. Dodam, że artysta filmował go w Majdanku. W pracy „Flagellare A, B, C", złożonej z trzech obrazów, również czai się groza. Słychać dźwięk uderzeń (batem, szpicrutą?); migają ręce. Tyle wystarcza, żeby odbierać, odczuwać wideo jako zapis aktu przemocy. I wiadomo, że okrutnikiem jest człowiek… Za to w pubie-galerii Baltic można się zrelaksować. Kacper Kowalski eksponuje serię zdjęć zatytułowanych „On Air". Ujęcia naprawdę powstały w powietrzu, bo 32-letni fotograf (z wykształcenia architekt) jest pilotem latającym wyczynowo na paralotni. Za kadry przedstawiające plażę w Łebie zdobył World Press Photo 2009. W ostatnich dwóch latach uhonorowano go jeszcze kilkoma innymi nagrodami, wszystkie – za widoki z lotu ptaka. Z tej perspektywy pole namiotowe w czasie letniego sezonu czy tłum zgromadzony na molo wyglądają jak abstrakcyjne kompozycje. Te zdjęcia pobudzają wyobraźnię i wspomnienia. Dla mnie będą też przypomnieniem londyńskiego sezonu. [i] Monika Małkowska z Londynu[/i] [link=http://www.facebook.com/pages/Serwis-Kulturalny-rppl/140157390741] Komentuj na Facebooku [/link] [ramka][i]Paweł Althamer, Mirosław Bałka, wystawy w Modern Art Oxford do 7 marca; Kacper Kowalski, wystawa w Baltic, London, do 9 lutego[/i][/ramka] [ramka][b]Podsumowanie roku 2009:[/b] [link=http://www.rp.pl/artykul/9131,407297_Powrot_Kultu__czyli_nie_wszystko_jest_na_sprzedaz.html]MUZYKA: Powrót Kultu, czyli nie wszystko jest na sprzedaż[/link] [link=http://www.rp.pl/artykul/9131,407296_Efektowne_kariery_spiewakow_i_rezyserow.html]MUZYKA POWAŻNA: Efektowne kariery śpiewaków i reżyserów[/link] [/b] [link=http://www.rp.pl/artykul/9131,407295_Rok_znakomitych_koncertow.html]JAZZ: Rok znakomitych koncertów, pełen wydarzeń światowej rangi[/link] [/b] [link=http://www.rp.pl/artykul/406597,406785_Znakomici_tworcy__slaby_mecenat.html] TEATR: Znakomici twórcy, słaby mecenat[/link] [link=http://www.rp.pl/artykul/406597,406786_Udany_eksport_artystow_.html]PLASTYKA: Udany eksport artystów [/link] [link=http://www.rp.pl/artykul/406597,406787_Powiesc_dawkowana_jak_lekarstwo.html] LITERATURA: Powieść dawkowana jak lekarstwo[/link] [link=http://www.rp.pl/artykul/406784_Sztuka_nie_boi_sie_kryzysu.html]FILM: Młodzi zamiast superprodukcji[/link] [/b] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL