VAT

Puste faktury kuszą nieuczciwych

Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Proceder umożliwia płacenie niższego podatku. Budżet traci kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, ale skarbówka zaczęła już ścigać oszustów
Jak dowiedziała się „Rz”, urzędy kontroli skarbowej wypowiedziały wojnę firmom handlującym fakturami dokumentującymi fikcyjne transakcje zakupu towarów i usług oraz przedsiębiorcom, którzy je kupują, by zmniejszyć płacone legalnie podatki.
Determinacja inspektorów jest duża, bo w ostatnich kilku miesiącach wyraźnie wzrosła wykrywalność zjawiska. Światło dzienne ujrzało kilka afer ujawnionych przez różne organy, m.in. policję czy prokuraturę, w których uczestniczyli przedsiębiorcy sprzedający lewe faktury na dużą skalę – nawet 200 różnym odbiorcom, i na różne kwoty: od kilkuset złotych do kilkuset tysięcy złotych na jednej fakturze. [srodtytul]Kosztowny interes[/srodtytul]
Urzędy kontroli skarbowej szacują, że w skali kraju budżet traci na tym oszustwie co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. W 2009 r. UKS w Katowicach zakończył kontrole, w których wykryto fikcyjne faktury i wydano decyzję na 30 mln zł, a nie jest to kwota ostateczna, bo nie uwzględnia grudnia (w 2008 r. – 20 mln zł). Tylko w II półroczu UKS w Szczecinie ujawnił 7 mln zł nieprawidłowości, podczas gdy w 2008 r. – 9,7 mln zł. [srodtytul]Biznes to przykrywka[/srodtytul] W procederze biorą udział firmy stwarzające pozory legalnej działalności, zarejestrowane w urzędach skarbowych i w gminach, ale niepłacące podatków od całej swojej działalności (czyli z fikcyjnych faktur). W Internecie można trafić nawet na ogłoszenia o sprzedaży faktur czy kosztów, które można kupić za kilka procent ich wartości. Faktury – w zależności od regionu – dotyczą różnych towarów lub usług. Na Mazowszu zainteresowaniem cieszą się usługi budowlane i usługi niematerialne, głównie konsulting, doradztwo czy porady prawne. W Zachodniopomorskiem, oprócz branży budowlanej, puste faktury najczęściej wystawiane były w obrocie złomem, handlu hurtowym, obrocie paliwami i towarowym transporcie drogowym. W Wielkopolsce – w branży budowlanej i usługach niematerialnych typu marketing, usługi doradcze, reklamowe czy informatyczne. Z kolei na Śląsku fikcyjne faktury ujawniano także na usługi poligraficzne czy farmaceutyczne. – W czwartym kwartale 2009 r. wszczęliśmy ponad 100 kontroli w firmach podejrzewanych o nabywanie pustych faktur. [b]Rekordzista kupił faktury na fikcyjne usługi za kilkaset tysięcy złotych[/b] – powiedział nam Dariusz Ćwikowski, p.o. dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie. Przeciętna faktura wystawiana jest na kwoty od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Głównymi zaś ich odbiorcami są firmy, które mają duże dochody i kupując taką fakturę, „nabijają” sobie koszty, by zapłacić niższy podatek dochodowy. Przeważnie jednak nie poprzestają na rozliczeniu CIT lub PIT, bo odliczają także wynikający z tych faktur VAT. W fikcyjnym obrocie złomem odliczenia dotyczą głównie VAT. – [b]Zdarzało się, że nawet zarząd spółki czy właściciel firmy nie wiedzieli o rzekomo nabywanych usługach czy towarach, bo sztucznym pompowaniem kosztów zajmowali się pracownicy , którzy w ten sposób „poprawiali” wyniki spółki[/b] – mówi jeden z inspektorów rozpracowujących sprawy. Nie chce jednak ujawniać szczegółów ze względu na dobro prowadzonych postępowań. Podziemie się rozrasta, bo chętnych na lewe faktury nie brakuje, a „klienci” polecają sobie nawzajem sprzedawców. [ramka][b]Komentuje Marcin Baran, doradca podatkowy w Ernst & Young[/b] Firmy wplątane w nieuczciwe działania swoich pracowników muszą liczyć się z zapłatą uszczuplonego podatku razem z karnymi odsetkami. Także odpowiedzialność za przestępstwa lub wykroczenia skarbowe – kwalifikowane odpowiednio w zależności od skali procederu i kwoty uszczuplenia – może dotyczyć nie tylko bezpośrednich sprawców. Odpowiedzialności za wykroczenie z art. 84 k.k.s. (brak odpowiedniego nadzoru) mogą bowiem podlegać również osoby, które powinny sprawować pieczę nad finansami spółki, i to zarówno sprzedającej puste faktury, jak i kupującej takie dokumenty.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL