Polityka

Kamiński nie będzie dziś zeznawał przed komisją

Były szef CBA Mariusz Kamiński
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Poseł Andrzej Czuma pozostanie przewodniczącym komisji naciskowej. Planowane na dziś przesłuchanie byłego szefa CBA zostało przełożone. Mariusz Kamiński czuje się "rozczarowany". Chciał zeznawać.
Posłanka PiS Marzena Wróbel wnioskowała o usunięcie byłego ministra sprawiedliwości ze składu komisji przed zaplanowanym na dziś przesłuchaniem byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Posłanka argumentowała, że Czuma jako minister sprawiedliwości nadzorował śledztwo przeciw niemu.
Posłanka PiS przywoływała też doniesienia, że 25 sierpnia odbyła się w Warszawie "tajemnicza narada" z udziałem prokuratorów z Rzeszowa w Prokuraturze Krajowej, a niedługo potem Kamińskiemu zostały postawione zarzuty. Wróbel uzasadniając wniosek powiedziała, że gdyby Czuma uczestniczył w pracach komisji, "zachodziłby konflikt interesów". Andrzej Czuma powiedział, że to kolejny wniosek o jego wykluczenie, w którym są podawane "te same okoliczności". Czuma zaznaczył, że prokurator generalny nie jest stroną procesową i nie nadzoruje bezpośrednio postępowań przygotowawczych. Dodał, że nic nie wie na temat narady prokuratorów 25 sierpnia.
Przeciwko temu wnioskowi głosowało 3 posłów, poparło go 2 posłów, nikt nie wstrzymał się od głosu. [srodtytul] Przesłuchanie Kamińskiego odroczone[/srodtytul] Komisja śledcza przełożyła zaplanowane na dziś przesłuchanie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego do czasu, aż zapozna się ze wszystkimi materiałami, które w ostatnim czasie przesłała komisji prokuratura. Wniosek o przełożenie przesłuchania Kamińskiego złożył poseł PO Robert Węgrzyn. "Kiedy podejmowaliśmy decyzję o zaproszeniu Kamińskiego na posiedzenie komisji nie mieliśmy kompleksowej wiedzy, pojawiły się nowe okoliczności" - argumentował Węgrzyn. Podkreślił, że chodzi m.in. o uzasadnienie zarzutów, jakie prokuratura w Rzeszowie przedstawiła Kamińskiemu. [srodtytul]Chciał zeznawać[/srodtytul] Były szef CBA powiedział dziennikarzom, że jest bardzo rozczarowany decyzją komisji o przełożeniu jego czwartkowego przesłuchania. Zapewnił jednocześnie, że jest gotów stawić się przed komisją śledczą w każdej chwili. - Zależy mi, żeby stawać przed opinią publiczną i przekazać jej jak najwięcej prawdziwych informacji o wydarzeniach, w których brałem udział. Jest mi przykro, że dzisiaj nie będę mógł przekazać bardzo wielu ciekawych i istotnych informacji - powiedział. Pytany, czy uważa, że przełożenie przesłuchania wynika z tego, że któryś z członków komisji boi się informacji, jakie może ujawnić, Kamiński powiedział: "Nie, ja tego tak nie interpretuję. Ale moim zdaniem ta komisja nie szuka prawdy, jest to miejsce dosyć brutalnej areny walki politycznej i nie o prawdę tu chodzi, a o jej przegłosowanie".

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL