Media

Salik: Gazetopolscy

Hubert Salik
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Wszystkie gazety codzienne, jak jeden mąż, zapowiadają rozpoczynający się dzisiaj szczyt klimatyczny Unii Europejskiej w Kopenhadze. Ale bez wielkich nadziei.
„Unia nie chce wspomóc biednych w walce z CO2” („Dziennik”), „Szczyt zagraża Polsce” („Polska”), „Plajta Kopenhagi” (komentarz w „Rzeczpospolitej”). Optymizmem wieje tylko w „Gazecie Wyborczej” – „Żeby ratować klimat, Unia sięga do portfela”.
[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/salik/2009/12/10/gazetopolscy/]skomentuj na blogu[/link][/b][/wyimek] Szczyty we współczesnym świecie stały się tylko fasadami. Prawdziwe ustalenia zapadają pomiędzy nimi. Ale za to jak ładnie politycy wypadają na zdjęciach. Jakie wrażenie sprawiają tysiące politycznych delegatów krzątających się jak mrówki w garniturach. Przecież ten ruch nie może być chaosem? Obawiam się jednak, że z kopenhaskiego mrowiska wyłoni się wielkie nic. A szkoda.
Żal też, że Polska patrzy na sprawę jednowymiarowo. Kiedy my byliśmy biedni wyciągano do nas rękę z pomocą, gdy jesteśmy bogaci (wystarczy spojrzeć na PKB per capita) pokazujemy innym figę. Los lubi się mścić. Jeśli szewc w dziurawych butach chodzi to piewcy solidarności jak widać jej najbardziej brakuje. W „Gazecie Wyborczej” znów na poważnie i prospołecznie (co się chwali) – „Krach Emerytur”. Wieszczenie przyszłości, którą od lat zapowiadają ekonomiści – obecny system emerytalny jest niewydolny i załamie się w ciągu kilkunastu lat. I to nie tylko w Polsce. W efekcie ci, którzy mają dziś od 20 do 40 lat mogą zapomnieć o emeryturach wypłacanych przez państwo. O tym, że nasze składki są przejadane na bieżąco wiemy wszyscy. Tym bardziej niepokoją rządowe pomysły, by państwo przygarnęło więcej pieniędzy ze składek niż to robi obecnie. Przy okazji „Gazeta Wyborcza” sięga po wyświechtane klisze. Cykl emerytalny ukazuje się pod wspólnym tytułem – „Staropolscy”. Jak podejrzewam ma być nowatorsko, a na trudny temat trzeba pisać tak, by przyciągnąć czytelnika przykutego na stałe do odbiornika telewizyjnego. Tak samo pewnie przebiegało myślenie we wrześniu, gdy polscy siatkarze zostawali mistrzami Europy. Wtedy roiło się od „Złotopolskich” i „Złotopolaków”. Dla ułatwienia podpowiem, że do wykorzystania są jeszcze m.in. „Autopolscy”, „Homopolscy”, „Młodopolscy”, „Ekopolscy” – no i oczywiście „Polskopolscy”. „Gazeta” broni też czci generała Wojciecha Jaruzelskiego piórem Adama Leszczyńskiego. Zupełnie niepotrzebnie. Z szerszej perspektywy dzisiejsze oceny nie mają dużego znaczenia – historia już generała osądziła. I to odmownie. Podobnie jak 41 tys. funkcjonariuszy SB, którzy – jak można przeczytać w „Polsce” – od 1 stycznia stracą część swoich emerytur. Po odliczeniu tych kilkunastu procent będą i tak mogli liczyć na realnie wyższe wypłaty niż emeryci za 20 lat. Im może już nie starczyć. Dodatkowe 1,25 zł na statystycznego emeryta wyciśnie resort finansów. „Ministerstwo Finansów chce podnieść wysokość odsetek naliczanych za opłacanie podatków po terminie. W ten sposób resort zamierza zebrać w przyszłym roku o 15 mln zł więcej niż obecnie” – wynika z lektury „Dziennika Gazety Prawnej”. Pomysł jest prosty – pieniędzy niby niewiele, ale kara musi być. I co z tego, że już jest? Teraz będzie o 25 proc. bardziej dotkliwa.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL