Cywilizacja

Mroczna uczta kanibali w Europie

Na Nowej Gwinei wciąż żyją plemiona ludożerców
AP
Ślady masowego ludożerstwa w grobowcu sprzed 7 tysięcy lat odnaleźli badacze na terenie Niemiec
Blisko 500 ludzkich szczątków zostało okaleczonych w sposób niepozostawiający złudzeń, że ci ludzie zostali zjedzeni.
To pierwsze tak jednoznaczne potwierdzenie istnienia kanibalizmu w Europie u schyłku epoki kamienia. Artykuł o odkryciu publikuje prestiżowe czasopismo "Antiquity". [srodtytul]Ludzie z rożna [/srodtytul]
Antropolodzy z wielu krajów od dawna zdawali sobie sprawę z tego, że ludzkość u zarania ery rolniczej (oczywiście dawniej również) musiała się chwytać wszelkich sposobów przetrwania okresów braku pożywienia i związanych z tym powtarzających się okresów głodu. Do tej pory badaczom się wydawało, że kanibalizm pojawiał się w Europie sporadycznie i nie dla zaspokojenia głodu, lecz w celach rytualnych. Znalezisko odkopane niedaleko wsi Herxheim w południowo-zachodnich Niemczech pokazuje jednak, że prawda mogła być dużo bardziej brutalna. Grobowiec kryje datowane na 7 tys. lat setki kości noszących znamiona celowego okaleczenia. Są one cięte lub łamane. Można się domyślać, że wysysano z tych kości szpik. Zniszczone w ten sposób szczątki należały nie tylko do osób dorosłych, ale także do dzieci – również tych nienarodzonych. Naukowcy uważają również, iż niezbitym dowodem na to, że ludzie ci zostali zjedzeni, są wyraźne i charakterystyczne ślady po obróbce termicznej, jakiej poddano ich ciała. – Między innymi odkryliśmy na kościach zwierzęcych ślady świadczące o pieczeniu ich na rożnie – mówi kierujący badaniami dr Bruno Boulestin z francuskiego Université de Bordeaux. – Takie same ślady widzieliśmy również na niektórych ludzkich szczątkach znalezionych w tym miejscu. Trudno o lepszy dowód. Jednak część naukowców nie przychyla się do teorii o naszej kanibalistycznej przeszłości, uznając ślady po okaleczeniu ciał za pozostałości po skomplikowanych, kilkustopniowych praktykach pogrzebowych polegających na oddzieleniu ciała od kości. [srodtytul]Dowód ukryty w genach [/srodtytul] Grobowiec w Niemczech to jednak niejedyne znalezisko mogące świadczyć o niechlubnych zwyczajach naszych przodków. W sierpniu tego roku przez brytyjskie media przetoczyły się doniesienia o odkryciu ludzkiej kości sprzed 9 tys. lat noszącej znamiona cięcia kamiennymi narzędziami. Kość tę znaleziono w jaskini Kents w hrabstwie Devon w Wielkiej Brytanii. Ponadto naukowcy z University College w Londynie odkryli w naszych genach ślady uodpornienia się na choroby prionowe (podobne do Creutzfeldta-Jakoba) roznoszące się m.in. poprzez spożycie zakażonych ciał współziomków. Badacze sugerują, że praktyki kanibalistyczne mogły doprowadzić do epidemii tych śmiertelnych chorób wśród naszych przodków kilka tysięcy lat temu. Podobnie jak w czasach współczesnych wywołały wówczas prionową zarazę kuru w Papui-Nowej Gwinei, gdzie spożywa się ciała zmarłych. W rezultacie promowane były geny tych ludzi, którzy mieli na nie wrodzoną odporność zdobytą w tak drastyczny sposób. Badania genetyczne z udziałem blisko 2 tysięcy osób z całego świata potwierdziły, że większość z nas może być nosicielami tych genów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL