Styl życia

Jak nauczyć dziecko podstaw samodzielności

Fotorzepa, Darek Golik
Samodzielności można zacząć uczyć już w wieku niemowlęcym. Pozbawianie malca możliwości samodzielnego rozwoju i wyręczanie go w codziennych czynnościach, może spowodować, że jako dorosły będzie miał poczucie niższej wartości oraz nie będzie dążył do samorozwoju i samorealizacji.
— Pewne oznaki samodzielności pojawiają się u dziecka już w okresie niemowlęcym, około szóstego miesiąca umie ono już siedzieć, potrafi chwytać przedmioty i przekładać je z rączki do rączki. Około jedenastego miesiąca próbuje stawać, chodzić, jeść czy myć się. Rolą rodziców jest stymulowanie malucha do badania rzeczywistości i ułatwianie poznawania świata poprzez podsuwanie odpowiednich zabawek, przedmiotów, pokazywanie jak wykonuje się podstawowe, codzienne czynności — mówi dr n. med. Julita Grześkowiak-Melanowska, specjalista chorób dzieci z Centrum Medycznego Promedis w Krakowie.
Dzieci uczą się obserwując dorosłych i starają się ich potem naśladować. Nie należy wyręczać pociechy. Niech samo sięgnie po zabawkę lub podniesie się po upadku. Malec stanie się bardziej pewny siebie, a jeśli dodatkowo rodzic pochwali go za to lub nagrodzi, będzie zadowolony i dumny. — Niestety wielu rodziców niedostatecznie pojmuje rangę rozwoju samodzielności oraz potrzeb dziecka, prezentując postawę ochraniająco-wyręczającą, która wiąże się z fałszywie pojętą miłością rodzicielską oraz niedocenianiem możliwości dziecka. Ta postawa nie sprzyja rozwojowi samodzielności dziecka. Niedopuszczalne jest, by rodzice wyręczali dzieci w ich pracach, starali ułatwić im życie. Odsuwanie dziecka od prac domowych bywa szkodliwe, bowiem ogranicza niezależność dziecka i zmniejsza tempo jego rozwoju — tłumaczy lekarka.  
  Mniej więcej około drugiego roku życia, dziecko chce wszystko robić samemu. — Trzeba mu na to pozwolić, choćby daną czynność miał wykonywać znacznie dłużej niż my — mówi. Należy pamiętać, by nie oczekiwać zbyt wiele od swoich pociech. Jedne rozwijają się szybciej i w wieku trzech lat stają się samodzielne, innym przychodzi to z większym trudem i potrzebują więcej czasu. Na pewno nie należy porównywać dzieci i krytykować ich, gdy czegoś nie potrafią. — Przedszkolak na ogół potrafi wykonać codzienne czynności, podejmować decyzje i rozwiązywać problemy w czasie zabawy czy pracy, umie porozumiewać się, współpracować oraz współdecydować — wylicza dr Julita Grześkowiak-Melanowska.     Aby zachęcić dziecko do samodzielności należy pozwolić mu dokonać wyboru, pochwalić jego zmagania, gdy zaczyna wchodzić w świat dorosłych i nie odbierać nadziei, lecz zawsze wspierać i chwalić. — Pochwała jest bardzo ważna. Motywuje do dalszych działań, prób i nauki — dodaje specjalistka. Ważnym etapem i krokiem do dziecięcej niezależności jest nauka korzystania z nocnika. — Można spróbować wysadzać dziecko, gdy zacznie samodzielnie siedzieć czyli około 7-8 miesiąca. Sadzamy na krótko i jeśli uda mu się zrobić siusiu, nie zapominać o pochwałach, buziakach. W żadnym razie nie wolno takiego maluszka sadzać na długo, nie zrozumie jeszcze dlaczego musi na nim siedzieć — tłumaczy dr Grześkowiak-Melanowska. Jednak niektórzy rodzice uczą dzieci sikać do nocnika dopiero, gdy te skończą roczek lub dwa. Dziecku można pokazać do czego służy nocnik, sadzając na nim lalki lub misie i zachęcać do samodzielnego siadania kilka razy w ciągu dnia. Z czasem dziecko zrozumie do czego służy nocnik. Trzeba dać mu czas. Ważne, by pociecha potrafiła sygnalizować swoje potrzeby przed pójściem do przedszkola. Spokój rodziców, cierpliwość i opanowanie jest w tym wypadku bardzo ważne. Zirytowany dorosły, który będzie krzyczał na dziecko, które się posika albo naśmiewał się z niego, może go skutecznie zniechęcić do wykonywania tej czynności. Rodzice powinni z zaangażowaniem i spokojem podejść do nauki samodzielności i tłumaczyć nawet po kilka razy, jakie czynności i w jaki sposób się wykonuje.     Samodzielne jedzenie jest dla dziecka niesamowitą frajdą. Może ono badać konsystencję, sprawdzać czy pokarmy są miękkie czy twarde, wąchać je. Roczne dziecko już poradzi sobie z wypiciem z kubka niekapka czy butelki, a także z trafieniem do buzi łyżeczką z jedzeniem. — Naukę jedzenia rozpoczynamy od nauki jedzenia przy użyciu widelca. Sadzamy malucha na krzesełku, ubieramy w śliniaczek z rękawkami i nakładając cząstkę jedzenia na widelec pokazujemy jak jeść. Początkowo większość jedzenia trafi na podłogę, a nie do buzi, ale ćwiczenia czynią mistrza. Niektóre dzieci same jedzą dopiero około 3 roku życia, inne już potrafią się najeść w wieku dwóch lat. Po nauce jedzenia widelcem zaczynamy uczyć jedzenia kaszek czy zup łyżeczką — mówi lekarka. Po jedzeniu, dwulatek może już sam myć rączki i ząbki. — Uczmy mycia ząbków po każdym jedzeniu, a ten nawyk pozostanie na całe życie — dodaje.     Które dziecko nie lubi chlapać się w wodzie? Dlatego mycie się to jedna z łatwiejszych i przyjemniejszych czynności dla maluszka. Na początek mama lub tata powinni przed lustrem pokazać dziecku jak myć zęby, buzię, ręce. Malec z pewnością szybko opanuję tę umiejętność. Nieco więcej kłopotów sprawia ubieranie się. Dwulatek już poradzi sobie z założeniem bielizny, spodni czy spódniczki, ale z zapięciem guzików, założeniem rajstop już nie. Dlatego warto dziecko wspierać, bo po kilku nieudanych próbach ubierania się, może się zniechęcić. Co i w jakim wieku powinno umieć dziecko? - o tym przeczytasz w Życiu Warszawy Online
Źródło: Życie Warszawy Online

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL