Opinie

Gdy pracodawca przeszkadza związkowcom

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Juliusz Gardawski, kierownik Katedry Socjologii Ekonomicznej SGH
[b]Rz: Pracodawcy coraz częściej inspirują tworzenie w swoich firmach tzw. żółtych związków zawodowych – utrudniających działanie pozostałym związkom.[/b]
[b]Juliusz Gardawski:[/b] Z moich badań wynika, że jedynie 2 proc. związkowców dostrzega w swoich zakładach pracy żółte związki zawodowe. Powoływane są wtedy, gdy pracodawcy nie chcą, żeby w ich zakładzie pracy doszło do porozumienia między związkami. Takie działanie ułatwia wprowadzenie rozwiązań własnych, bo pracodawca może stwierdzić, że związki się nie dogadały. To jedna z metod utrudniania życia związkom przez pracodawców.
[b]Są inne?[/b] Wiele jest tego typu praktyk. Ostatnio często zdarzało się, np. w hipermarketach, że przedstawiciele związków zawodowych zwalniani byli pod byle pretekstem dyscyplinarnym. Kiedy jest zbyt wiele związków, częściej zdarzają się działania nie fair ze strony pracodawców. [b]Związkowcy zawsze są uciążliwi dla właścicieli firm?[/b] Są pracodawcy, którzy wolą mieć związki zawodowe podzielone, a inni nie chcą mieć ich wcale. Gdy pytamy związkowców, jak układają się relacje z pracodawcą, to 80 proc. z nich odpowiada, że są to stosunki poprawne, co wcale nie oznacza, że związki nie wysuwają tam swoich roszczeń. W pozostałych 20 proc. sytuacja jest trudna. Są to przedsiębiorstwa największe i najbardziej znaczące, dlatego na tych konfliktach wszyscy się skupiamy, co wywołuje wrażenie, że w Polsce mamy model konfliktowego pluralizmu.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL