Opinie

Torturowali talibów za pomocą Britney Spears

Więzienie w Guantanamo
AFP
Grożenie wiertarką, podtapianie, bicie, szczucie psami i… puszczanie hitów Britney Spears, Metalliki, Eminema czy fragmentów „Ulicy Sezamkowej” – to tylko niektóre metody, za pomocą których amerykańscy śledczy próbowali złamać talibów i członków organizacji Osamy bin Ladena
Pentagon przyznał, że w Guantanamo stosowano „muzyczne tortury”.
Członkowie takich zespołów, jak Pearl Jam, R.E.M. czy Nine Inch Nails, postanowili więc zaprotestować przeciw używaniu muzyki do tortur. Zażądali listy utworów wykorzystywanych w amerykańskim więzieniu na Kubie. Wystosowali też apel do Kongresu, w którym domagają się jak najszybszego zamknięcia Guantanamo. „Przez 30 lat wspieraliśmy przedsięwzięcia związane z pokojem i sprawiedliwością, by teraz się dowiedzieć, że muzyka niektórych naszych przyjaciół była wykorzystywana do tortur bez ich zgody i wiedzy. To straszne” – podkreślili muzycy R.E.M. By spróbować zrozumieć, dlaczego służby wybrały Britney, wystarczy posłuchać hitu „Oops... I did it again”. Piosenkarka wielokrotnie podkreśla w nim, że „nie jest taka niewinna”. I zapewne na wydobyciu z talibów tego jednego zdania śledczym zależało najbardziej.
[i]Jacek Przybylski z Waszyngtonu[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL