Styl życia

Słaby dostęp do leków biologicznych

Rzeczpospolita
Paweł Sztwiertnia, dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma
Na cenę nowoczesnego, innowacyjnego leku składa się kilka czynników, gdyż opracowanie nowego leku to proces bardzo złożony, kosztowny i ryzykowny, bo nie ma gwarancji powodzenia.
Spośród 5 – 10 tys. sprawdzanych związków, po 10 –12 latach intensywnych prac badawczo-rozwojowych, średnio tylko jeden zostaje wprowadzony na rynek jako lek. Następnie tylko dwa z dziesięciu wprowadzonych do obrotu leków przynoszą przed wygaśnięciem ochrony patentowej dochody równe lub wyższe od nakładów badawczo-rozwojowych. Koszty opracowania jednego nowego leku osiągnęły w 2007 roku rekordową kwotę 1 miliarda euro. Rewolucja biotechnologiczna wymaga od przemysłu wysokich nakładów finansowych z tytułu wprowadzenia innowacji na przykład w chorobach takich jak AIDS, choroby nowotworowe, cukrzyca czy choroba Alzheimera. Także wymogi dotyczące skuteczności i bezpieczeństwa, jakie nowy lek musi spełnić, by uzyskać pozwolenie na dopuszczenie do obrotu, są coraz ostrzejsze, co skutkuje wydłużeniem prac oraz wyższymi nakładami na badania i rozwój. W trakcie dyskusji nad innowacją nie można pomijać dodatkowych korzyści, które taki lek przynosi pacjentom. Potencjalne korzyści można wskazać w trzech obszarach, tj. terapeutycznym i klinicznym, jakości życia oraz socjalnym i ekonomicznym.W ostatnich latach dokonała się rewolucja w farmakoterapii biologicznej. Niestety, Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Europie, jeżeli chodzi o dostęp do leków biologicznych. Tymczasem wpływ leczenia takimi lekami na koszty jest zarówno krótko, jak i długookresowy. I tak w krótkim okresie koszty bezpośrednie faktycznie wzrastają z uwagi na koszt terapii, natomiast inne koszty bezpośrednie spadają, np. leczenia szpitalnego, interwencji chirurgicznej. W długim okresie spadają koszty pośrednie chociażby z uwagi na pozostawanie pacjentów w pracy. Niestety, w wypowiedziach władzy publicznej w Polsce dominuje aspekt wyłącznie krótkoterminowej optyki i kosztu leku, przy zupełnym pomijaniu pozostałych kosztów. To jest po prostu krótkowzroczność.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL