Na sztormowej fali

Donald Tusk poprosił Jarosława Gowina, by w sprawie afery hazardowej stał się twarzą Platformy Obywatelskiej
Fotorzepa, Darek Golik
Platformą Obywatelską mocno zakołysało. Jak nigdy dotąd. Donald Tusk okazał się bardzo silnym kapitanem, który umiał uspokoić statek
[b][link=http://blog.rp.pl/janke/2009/10/23/na-sztormowej-fali/]Skomentuj[/link][/b]– Ciągle się szczypię i pytam: czy ja żyję w realnym świecie? To zadziwiające, że nas po tym wszystkim nie zatopiło. Przecież poparcie powinno runąć po takiej historii, a tu nic – mówi ze szczerym zdziwieniem w głosie poseł Platformy Obywatelskiej. Rozmawiamy w czwartek po południu. Trzy tygodnie po wybuchu afery hazardowej.Nazwijmy go posłem A. Ponieważ niemal żaden z moich rozmówców – polityków Platformy – nie chciał, by go cytować, nazywał ich będę literami alfabetu. Jeden z polityków umawia się na spacer, by nikt nie widział nas w Sejmie. Inny, kiedy przez telefon proponuję mu rozmowę „off the record”, żartuje: – Pan wie, że w tych czasach, czy ta rozmowa będzie „off the record” czy nie, nie zależy ani ode mnie, ani od pana. Ale żartuje tylko trochę, bo w rozmowie telefonicznej wypowiada się bardzo ostrożnie.Dziś partia powoli dochodzi do siebie. Choć ciągle się boi...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL