Biznes

Koniec regulacyjnej wojny

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Uniknięcie podziału będzie kosztować Telekomunikację Polską ponad 3,2 mld zł
W podpisanym wczoraj z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE) porozumieniu Telekomunikacja Polska zobowiązała się do wybudowania 479 tys. nowych linii telekomunikacyjnych i modernizacji 721 tys. Urząd oczekuje, że 1 mln będzie umożliwiał świadczenie usług dostępu do Internetu w prędkością minimum 6 Mb/s (na 200 tys. linii przepustowość może być niższa).
Dla TP oznacza to konieczność układania zupełnie nowych linii abonenckich, jak również inwestycji podnoszącej wydajność już istniejącej infrastruktury. To oznacza dodatkowe przychody dla takich firm, jak producent kabli Telefonika, czy dostawcy urządzeń do sieci telekomunikacyjnych: Alcatel-Lucent, Huawei, Juniper Networks czy Cisco. Nowe linie operator będzie musiał udostępniać na hurtowych zasadach konkurentom, którzy chcieliby sami dzięki nim obsługiwać klientów. To podstawa zawartego między UKE i TP porozumienia. Problemy we współpracy między operatorami były podstawowym powodem podjęcia przez regulatora procedury tzw. separacji funkcjonalnej TP (powszechnie znanej jako podział).
Urząd zakładał, że łatwiej będzie kontrolować, czy wydzielony pion zarządzania siecią TP świadczy hurtowe usługi konkurentom na nie gorszych warunkach niż własnemu działowi sprzedaży detalicznej. TP zobowiązała się, że tak będzie i bez podziału. Porozumienie z UKE przewiduje szereg procedur we współpracy operatorskiej i wewnętrznych procesach TP, które mają to zagwarantować. Najwięcej czasu zajmie modyfikacja systemów informatycznych Telekomunikacji Polskiej. Mają one kluczowe znaczenie dla sprzedaży jakichkolwiek – hurtowych i detalicznych – usług przez operatora. TP zajmie ponad dwa lata dostosowanie tych systemów do wymagań UKE. Informatyka pochłonie większość z kwoty 180 mln zł, na jakie prezes TP Maciej Witucki szacuje koszty wdrożenia porozumienia z UKE w życie. Wcześniej TP mówiło o kwocie nawet 250 mln zł. Podział operatora na część infrastrukturalną i hurtową miał dla porównania pochłonąć ponad 700 mln zł. W ciągu trzech lat Telekomunikacja Polska straciła na rzecz konkurentów 1,1 mln klientów usług telefonicznych i ok. 300 tys. klientów szerokopasmowego Internetu. [ramka][srodtytul]Opinia: Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej[/srodtytul] Na początku liberalizacji polskiego rynku telekomunikacyjnego musieliśmy stosować twarde środki regulacyjne. Z czasem sytuacja się zmieniła. Dzisiaj porozumienie z operatorem zasiedziałym jest optymalne dla całego rynku. Rynki finansowe czekają na uspokojenie sytuacji regulacyjnej w polskiej telekomunikacji. Na kompromisie wygrywają UKE, TP i operatorzy alternatywni, ale również konsumenci, dla których rynkowy kompromis oznacza większą konkurencję i bogactwo oferty. Oznacza także zobowiązania ze strony TP do inwestycji w infrastrukturę. Poza tym w efekcie porozumienia państwo zyska z podatków ok. 1 mld zł. [srodtytul]Opinia: Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej[/srodtytul] Tak naprawdę jesteśmy dopiero na początku drogi i wiele jeszcze pracy przed nami, aby wprowadzić zasady tego porozumienia w życie. Niemniej to wyjątkowy przykład porozumienia podmiotu prywatnego z administracją publiczną. Szacujemy, że jego wdrożenie będzie nas kosztowało ok. 180 mln zł. Ponadto zobowiązaliśmy się wobec UKE do inwestycji, których wartość wyniesie do 3 mld zł. To szacunek oparty na średnim koszcie budowy nowej linii telekomunikacyjnej. Nowe linie dostępne będą również na hurtowych zasadach dla naszych konkurentów, a więc będą podlegały normalnej rynkowej walce konkurencyjnej.[/ramka] [i]Profesjonalny serwis o telekomunikacji [link=http://www.rpkom.pl]www.rpkom.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL