Biznes

Kredyty na akcje PGE się kończą

Z danych NBP wynika, że przy ostatnich dużych emisjach akcji zostało zaciągniętych ok. 9 mld zł kredytów na akcje PKN Orlen i ok. 13 – 14 mld zł na akcje PKO BP.
Rzeczpospolita
Szturm inwestorów zapisujących się na akcje firmy energetycznej. Redukcja zapisów może przekroczyć 95 proc.
Zapisy na akcje Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), która ma zadebiutować na giełdzie 5 listopada, kończą się we wtorek. Dlatego inwestorzy mają mało czasu na decyzję. Ci, którzy jeszcze chcą wziąć kredyt na akcje, mogą mieć z tym problem. W niektórych bankach wyczerpały się już limity kredytów – tak jest np. w Deutsche Banku PBC – a część instytucji jeszcze tylko dziś przyjmuje zapisy na kredyty.
– Zainteresowanie jest bardzo duże. Zapisy przyjmujemy jeszcze w piątek do godz. 12 – mówi Piotr Utrata z ING Banku. Z informacji „Rz” wynika, że ING, podobnie jak Alior, zwiększył kwoty przeznaczone na kredyty na akcje, by nie musieć wstrzymać ich udzielania.
Problemy mają też klienci internetowych banków, takich jak mBank. Liczba zgłoszeń powoduje, iż szanse na ich rozpatrzenie są bardzo niewielkie. Przy innych wielkich ofertach inwestorzy indywidualni dostawali przeciętnie ok. 25 proc. akcji. Tym razem do drobnych graczy ma ich trafić tylko 10 proc. A to, biorąc pod uwagę ogromne zainteresowanie klientów, spowoduje znaczną redukcję w zapisach. – Oceniamy, że może ona nawet przekroczyć 95 proc. – mówi jeden z szefów domów maklerskich. Taki scenariusz potwierdza szacowana przez „Rz” na 10 mld zł kwota już zaciągniętych kredytów na akcje PGE. Jeżeli okaże się ona ostateczna, to całkowitą wartość zleceń od drobnych graczy można szacować na 11 – 12,5 mld zł. Wówczas każdy, kto zapisze się na 100 akcji, otrzyma zaledwie pięć. Jeśli kupi je na kredyt, to koszty tego finansowania zwrócą się dopiero gdy kurs pójdzie mocno w górę. W skrajnym przypadku, gdy redukcja wyniesie 99 proc., tylko ponad 40-proc. zwyżka kursu pozwoli pokryć koszty zaciągniętego kredytu. O kosztach kredytu decyduje prowizja za jego udzielenie. Oprocentowanie ma mniejsze znaczenie. Prowizja to, w zależności od wartości pożyczki, 0,2 – 0,8 proc.; przeważnie wynosi ok. 0,4 proc. pożyczanej sumy. U większości brokerów uruchomienie kredytu, a zatem i naliczanie odsetek, następuje dopiero po rozliczeniu zapisów na akcje. Inwestor płaci więc odsetki tylko od rzeczywiście wykorzystanej sumy. Oprocentowanie w zależności od oferty waha się od ponad 5 proc. w BRE Banku do 11,5 proc. w BGŻ. [ramka][b]Ważne dla chcących wziąć kredyt na akcje w ofercie PGE:[/b] - Poziom lewarowania (użycia dźwigni finansowej) – powinien zależeć od przyjętej strategii inwestycyjnej (zależnej m.in. od tego, jak długo inwestor chce być akcjonariuszem PGE i na jakie ryzyko może sobie pozwolić) - Przeciętna stopa redukcji zapisów w dziesięciu największych ofertach publicznych, jakie przeprowadził Skarb Państwa, wyniosła ok. 90 proc. Załóżmy, że podobnie będzie w przypadku PGE. Jeśli na zakup akcji wzięliśmy kredyt w wysokości 100 tys. zł (dziesięciokrotność środków własnych), którego łączny koszt (odsetki plus prowizja) wynosi ok. 8 proc., to nakłady się zwrócą, gdy kurs akcji podczas debiutu wzrośnie o ok. 4,5 proc. Gdy jednak redukcja będzie wyższa, sięgnie np. 99 proc., wtedy debiut musiałby przynieść wzrost notowań o ponad 40 proc. [i]w. i., c. a., krześ, k.k.[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL