Niefrasobliwość i mędrcy Wschodu

Sprawa doktorowej Woyczyńskiej to zapewne najbardziej kuriozalna „operacja kontrwywiadowcza” w naszych dziejach.
Przypomnę: na miesiąc przed śmiercią marszałek Piłsudski wezwał do swego prywatnego mieszkania Sławoja i Wieniawę, by zlecić im dyskretne zbadanie, z kim kontaktuje się mieszkający bezpośrednio pod nim osobisty lekarz, wieloletni adiutant i serdeczny przyjaciel, Marcin Woyczyński. Piłsudskiego zaniepokoiło, że miewa „podejrzanych gości”.W istocie okazało się, że do żony Woyczyńskiego przychodzą regularnie działaczki komunistyczne, w tym ponurej pamięci Wanda Wasilewska, z którymi zresztą doktorowa prowadzi wspólnie społeczną działalność w organizacji charytatywnej, będącej oczywistą przykrywką dla nielegalnej KPP. Co więcej, Sławoj z Wieniawą ustalili – teraz dopiero! – że państwo doktorostwo niedawno bawili na „kongresie naukowym” w Petersburgu na koszt władz sowieckich.Jeśli ktoś zbiera przykłady kompromitujące sanacyjne porządki, to trudno o lepszy. Jeden z najbliższych Piłsudskiemu ludzi – w sensie najzupełniej dosłownym, bo Woyczyńscy mieszkali na...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL