Notowania

Giełda koryguje zwyżki

Wczoraj atak na tegoroczny szczyt nie powiódł się. Dziś przypada ostatnia giełdowa sesja tygodnia. Raczej więc nie należy się spodziewać jakichś większych zakupów akcji. Na weekend inwestorzy zwykle wolą mieć gotówkę.
Rzeczpospolita
W trakcie sesji WIG20 wspiął się najwyżej od ponad roku. Jednak na zamknięciu rekordu nie udało się pobić
Po dynamicznym wzroście indeksów w środę wczoraj było już trochę gorzej. Zgodnie z oczekiwaniami rano inwestorzy postanowili wyprowadzić indeks powyżej maksymalnych poziomów wyznaczonych w sierpniu.
Udało się już na otwarciu, po czym zapał kupujących wyraźnie osłabł. WIG20 zaczął tracić, by już po południu znaleźć się pod kreską, gdzie pozostał do końca notowań. Na koniec dnia wskaźnik podliczono na 2276,1 pkt, czyli 1,15 proc. mniej niż w środę. Tym samym kolejna próba wyznaczenia nowego rocznego maksimum na zamknięciu się nie powiodła. Najwięcej tracili liderzy sesji poprzedniej – Pekao i TP. Lepiej wypadły walory GTC, które w ciągu dwóch ostatnich sesji zyskały już ponad 7 proc.
W sektorze mniejszych firm spadki były nieco mniejsze. Indeks mWIG40 stracił 0,7 proc., a sWIG80 0,45 proc. Obroty na całym rynku przekroczyły 1,7 mld zł wobec przeszło 2,2 mld zł dzień wcześniej. Liderem spadków (biorąc pod uwagę spółki, na których zanotowano jakiś sensowny obrót) była Enea. Informacja, że RWE nie złoży oferty na kupno większościowego pakietu spółki, spowodowała spadek notowań o 7 proc. przy nienotowanych od połowy sierpnia obrotach. Na drugim biegunie znalazły się akcje Swarzędza. Wzrost o 30 proc. to dalsza konsekwencja informacji, że firma Sovereign Capital chce zainwestować w będący w likwidacji Swarzędz. Tu również obroty były bardzo wysokie. Właściciela zmieniło prawie 7 proc. wszystkich akcji. Na amerykańskiej giełdzie mimo lepszych tygodniowych danych o bezrobociu i korzystnego dla akcji odczytu indeksu Fed z Filadelfii badającego aktywność gospodarczą, indeksy po starcie notowań spadały. Nie pomagały też wyniki finansowe amerykańskich banków, choć zarówno Goldman Sachs, jak i Citigroup zaprezentowały się lepiej, niż oczekiwali analitycy. Ostatecznie jednak indeks S&P500 zyskał 0,42 proc., a DowJones 0,47 proc.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL