Piłka nożna

Szykujemy marsz na PZPN

Rozmowa: Bartosz Alechnowicz, koordynator akcji „Pusty stadion”
[b]Rz: W środę reprezentacja Polski zagra na Stadionie Śląskim ze Słowacją. Czemu chcecie zbojkotować mecz?[/b]
Bartosz Alechnowicz: To pomysł kibiców. Chcemy pokazać, że nie zgadzamy się z tym, co dzieje się w PZPN. Na stronie www.koniecpzpn.pl zarejestrowało się już ponad sto tysięcy ludzi, którzy nas popierają. Rzecznik związku Janusz Atlas i prezes Grzegorz Lato nazwali nas chuliganami idiotami, ale chyba nie mają pojęcia, kim jesteśmy. Od lat dopingujemy reprezentację, są wśród nas adwokaci, którzy pomogą zmienić rządy w polskiej piłce. [b]Co wam się nie podoba w PZPN?[/b]
50 tys. złotych zarabia prezes Lato, 4 mln wydaje się na funkcjonowanie związku, 700 tys. na upominki. Na szkolenie trenerów przeznacza się rocznie 200 tys., na szkolenie młodych piłkarzy – pół miliona. Chcemy powiedzieć: stop. [b]Jak oceniacie tych, którzy chcą kibicować i przyjdą na stadion?[/b] Przed stadionem zorganizujemy happening, będziemy wręczać prezent od polskich kibiców prezesowi Lacie, ale tych, którzy będą szli na trybuny, nie zamierzamy zatrzymywać. To decyzja każdego fana. Jeśli zdecydował się zapłacić 40 złotych za najtańszą wejściówkę, a więc tyle samo, ile wtedy, gdy reprezentacja miała szansę awansu na mundial – jego sprawa. [b]Na waszym proteście najbardziej ucierpią jednak piłkarze.[/b] Wiemy i bardzo nam z tego powodu przykro. Będziemy z drużyną przed stadionem albo przed telewizorami. To nie jest jednorazowa akcja, zapewniam, że będą kolejne. Największa – marsz na siedzibę PZPN w Warszawie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL