Teatr

Wilk stepowy w krzywym zwierciadle

Harry (Marcin Tyrol) do mikrofonu wykrzykuje swoje zarzuty wobec świata
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Sobotnia premiera „Wilka” w reżyserii Marcina Libera pokazała, że spektakle Młodej Sceny będą prowokować do dyskusji
Nowy projekt Dramatycznego – Młoda Scena – ma otwierać młodzież na nowy język teatralny. Marcin Liber, pierwszy reżyser biorący w nim udział, rzeczywiście czyta „Wilka stepowego” Hermanna Hessego w intrygujący sposób.
Wyciąga daleko idące i zaskakujące wnioski z działań Harry’ego Hallera w magicznym teatrze. Obnaża jego błazeństwa, naiwne ideały, które tak łatwo pękają w starciu z życiem. I doprowadza go do współczesności, naszego nowego, nie tak wspaniałego świata, dla którego datą graniczną stał się 11 września i widok dwóch walących się wież. Liber umieszcza Harry’ego w samolocie i dokonuje jego bezlitosnej analizy. Harry (Marcin Tyrol) jest jednocześnie zmęczonym, starym człowiekiem i młodym buntownikiem w skórze, wykrzykującym do
mikrofonu swoje zarzuty wobec świata. Jednym z tych, którzy książkę Hessego w latach 60. uznali za swoją nową biblię. Pacyfistą, który w magicznym teatrze radośnie bawi się w wojnę i zabijanie. Zamienia swoje ideały na przemoc i terror, które stały się częścią składową świata po 11 września. Dla zauroczonych powieścią Hessego licealistów to odczytanie może być zaskakujące. Liber przewrotnie podsuwa im bowiem krzywe lustro, w którym pragnienie wolności łatwo można wypaczyć. [i]„Wilk”, reż. Marcin Liber, wyk. Klara Bielawka, Marcin Tyrol, Teatr Dramatyczny, pl. Defilad 1, tel. 22 656 68 44, bilety: 20 – 40 zł, spektakle: wtorek – czwartek, godz. 19.30[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL