Nieruchomości

Spółdzielca może walczyć o obniżenie opłat

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Są dwie drogi kwestionowania podwyżek: można iść do sądu albo skorzystać z postępowania wewnątrzspółdzielczego
Podwyżka nie może zaskakiwać. Spółdzielnia ma obowiązek pisemnie zawiadomić o niej swoich członków. Musi to zrobić minimum dwa tygodnie przed upływem terminu wnoszenia opłat. Co ważne, spółdzielnia ma prawo różnicować stawki opłat. Wyższe będą wtedy uiszczać mieszkańcy, którzy nie są członkami spółdzielni. Można podnosić je dwa razy w roku i nie częściej niż co sześć miesięcy. Te pół roku liczy się od dnia, w którym zaczęła obowiązywać poprzednia podwyżka.
Do podwyżek opłat za lokale spółdzielcze (własnościowe i lokatorskie) stosuje się dwie ustawy: [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B208DF3A5574A04C51A584CBE4A35673?id=169950]o spółdzielniach mieszkaniowych[/link] (usm) oraz [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=30C0AA3ED89F251779DF4E4788069F25?id=176767]o ochronie praw lokatorów[/link] (uol). Ta ostatnia nie dotyczy właścicieli. Nie są lokatorami w jej rozumieniu. Do nich stosuje się tylko usm. Trzeba też pamiętać, że przepisy tych ustaw różnie rozstrzygają te same kwestie. Wtedy pierwszeństwo mają przepisy korzystniejsze dla spółdzielcy. Ustawa o ochronie praw lokatorów rozróżnia dwa typy podwyżek: te, które przekraczają w skali roku 3 proc. wartości odtworzeniowej, oraz te, które wynoszą mniej. Wartość odtworzeniowa lokalu to iloczyn powierzchni użytkowej lokalu i wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia mkw. powierzchni użytkowej budynku. Wskaźniki ustalają wojewodowie dla województwa oraz dla miast będących siedzibą wojewody lub sejmiku województwa. Spółdzielnie starają się nie przekraczać w skali roku tych 3 proc.
Uol pozwala kwestionować w sądzie tylko podwyżki przekraczające 3 proc. Usm nie stawia takich wymagań i jest dużo bardziej korzystna. Oznacza to, że na jej podstawie spółdzielcy mogą zaskarżyć także niższe podwyżki. Usm mówi też, że członkowie spółdzielni mają prawo się domagać kalkulacji podwyżki (nie ma przy tym znaczenia, jak jest wysoka). Członek może też żądać od spółdzielni udostępnienia protokołów z posiedzeń zarządu oraz rady nadzorczej (na których zapadają decyzje o podwyżkach). Jeżeli na podstawie kalkulacji i zebranych informacji dojdzie do wniosku, że podwyżka jest wygórowana, może ją skarżyć. W tym celu może skorzystać z postępowania wewnątrzspółdzielczego, a następnie iść do sądu lub, pomijając drogę wewnątrzspółdzielczą, zwrócić się od razu do sądu (osoby, które nie są członkami spółdzielni, od razu muszą skorzystać z drogi sądowej). W pierwszej drodze spółdzielca odwołuje się do rady nadzorczej lub walnego zgromadzenia (w niektórych spółdzielniach działają zamiast niego zebrania przedstawicieli). Jeżeli wysokość nowych opłat ustalił zarząd, należy się odwoływać do rady nadzorczej, jeśli zaś ustalała je rada nadzorcza – adresatem odwołania w sprawie podwyżek powinno być walne zgromadzenie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL