Finanse

Rada będzie walczyć z bąblami spekulacyjnymi

Celem działania banku centralnego powinno być zapobieganiewystępowania bąbli spekulacyjnych na rynkach - wynika z opublikowanychzałożeń polityki pieniężnej na 2010 r.
Dokument został przyjęty na zakończonym wczoraj posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
- Wraz z szybkim wzrostem cen aktywów rośnie prawdopodobieństwo ich odchylenia od poziomów uzasadnionych czynnikami fundamentalnymi, co powoduje wzrost ryzyka gwałtownego i znacznego ich spadku w przyszłości. Rodzi to zagrożenie dla stabilności systemu finansowego, a przez o dla zrównoważonego wzrostu gospodarczego oraz stabilności cen w dłuższym okresie - napisała w dokumencie RPP. Rada zaznaczyła, że pojawianiu się bąbli spekulacyjnych mogą sprzyjać niskie stopy procentowe w warunkach niskiej inflacji.
Wśród ekonomistów na świecie dyskusja na temat tego, czy stabilność cen aktywów (finansowych czy nieruchomości) powinna być dodatkowym celem działania banku centralnego, rozpoczęła się po wybuchu obecnego kryzysu finansowego. Prezes NBP Sławomir Skrzypek już wczoraj powiedział, że RPP pozostawiła główny cel bez zmian - roczna inflacja powinna być jak najbliżej 2,5 proc. We wrześniu, według szacunków Ministerstwa Finansów, było to 3,5 proc. Podobnie jak w poprzednich latach RPP dopuszcza stosowanie interwencji na rynku walutowym, gdyby okazało się to niezbędne do zapewnienia stabilności makroekonomicznej i finansowej kraju Częstsze korzystanie z interwencji będzie możliwe, jeśli złoty znajdzie się w mechanizmie kursowym ERM II, co poprzedzi wejście Polski do strefy euro. W przypadku większości instrumentów wykorzystywanych przez bank centralny RPP nie zdecydowała się na zmiany. Wprowadziła natomiast (mówił o tym wczoraj prezes Skrzypek) kredyt dyskontowy. - Jest on przeznaczony na finansowanie nowych kredytów udzielanych przez banki podmiotom gospodarczym. W ramach tego instrumentu NBP przyjmuje do dyskonta weksle własne wystawione przez podmioty gospodarcze na banki - napisała RPP. Nieoficjalnie wiadomo, że członkowie rady podchodzą do tego rozwiązania niechętnie. Może to wskazywać, że warunki korzystania z kredytu dyskontowego będą niekorzystne z punktu widzenia instytucji finansowych, które chciałyby z niego korzystać.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL