fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Prezydent mówi "nie"

Lech Kaczyński
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Prezydent zawetował ustawę rozdzielającą funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. SLD już zapowiada, że pomoże PO odrzucić weto.
- Pan prezydent jest przeciwny rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, w związku z powyższym ta ustawa wróci do Sejmu do ponownego rozpatrzenia - prezydencki minister Paweł Wypych.
Minister dodał, że prezydent podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji w piątek.
Nowelizacja miała wejść w życie 31 marca przyszłego roku. Jest ona spełnieniem obietnic wyborczych PO. Na mocy ustawy prokurator generalny byłby od 2010 r. powoływany przez prezydenta na jedną sześcioletnią kadencję, spośród dwóch kandydatów. Mieliby ich wskazywać Krajowa Rada Sądownictwa i nowe ciało - Krajowa Rada Prokuratorów. Kandydatem mógłby być prokurator lub sędzia z co najmniej 10-letnim stażem pracy. Nowelizacja przewiduje też likwidację Prokuratury Krajowej i wprowadzenie w jej miejsce Prokuratury Generalnej.
[srodtytul]PO i SLD odrzucą weto[/srodtytul]
SLD przypomina, że pomysł rozdzielenia funkcji powstał, kiedy Zbigniew Ziobro jako minister sprawiedliwości nadużywał swoich kompetencji. Dlatego ma zamiar poprzeć PO w głosowaniu o odrzucenie weta prezydenta.
Zdaniem Sebastiana Kapiniuka z PO, weto do tej ustawy jest próżną manifestacją, bo w Sejmie i tak jest większość zdolna do jego odrzucenia.
Jego zdaniem, zmiany, jakie wprowadza ta ustawa, uniemożliwią PiS prowadzenie polityki opartej na kreowaniu wizerunku swoich polityków jako osób twardo walczących z przestępczością. - Nie dziwię się takiej postawie pana prezydenta, bo całe PiS i prezydentura Lecha Kaczyńskiego oparta jest na pozorowanej próbie udawania szeryfa - powiedział Karpiniuk.
Eugeniusz Kłopotek z PSL powiedział, że jego ugrupowanie nie było zbyt entuzjastycznie nastawione do zawartych w tej ustawie zmian. Podkreślił, że nowe rozwiązania wyłączają prokuratora generalnego spod nacisku politycznego, ale z drugiej strony - jak to określił - nie można "do końca spuścić prokuratora z łańcucha", bo może dojść do wypaczeń.
Mimo wszystko - jak powiedział - Stronnictwo nie kwestionowało forsowanych przez PO rozwiązań, bo uważało, że to "jest być może krok w dobrym kierunku".
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA