Prawo drogowe

Mandat także na osiedlowej drodze

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Za jazdę bez dokumentów czy badań technicznych po drodze wewnętrznej grozić będzie grzywna - tak zakłada projekt zmian w kodeksie drogowym
Opracowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji projekt zmian w kodeksie drogowym trafił do uzgodnień międzyresortowych. Dzięki niemu na drogach – nie tylko publicznych – ma zapanować porządek. Przy okazji resort chce zaostrzyć przepisy za niektóre wykroczenia drogowe, głównie zbyt szybką jazdę po osiedlach oraz niewłaściwe parkowanie. – Jeżdżący po nich piraci nie mogą się czuć bezkarni – mówi Jakub Stasiak z krakowskiej drogówki.
Przesądzono też o losach pojazdów nieodebranych z parkingu. Na tym nie koniec. W projekcie podane są konkretne kwoty, jakie będą musieli zapłacić niezdyscyplinowani kierowcy za holowanie na parking i każdą dobę przechowania pojazdu. [b]Wysokość opłaty zależy od gabarytów pojazdu [/b]– najtańszy jest rower i motorower. W obu wypadkach cenę usunięcia na parking ustalono na 200 zł, a dobę przechowania na 15 zł. Samochód osobowy kosztować ma odpowiednio 440 zł i 33 zł. Najdroższy będzie pojazd przewożący materiały niebezpieczne – 1400 zł i 180 zł.
Projekt zmierza też do rozszerzenia obowiązywania prawa o ruchu drogowym na ogólnodostępne drogi wewnętrzne. Te jednak muszą być oznaczone specjalnymi znakami. Tak więc przepisy dotyczyć będą większości mieszkańców zwykłych osiedli mieszkaniowych. Ogólne kodeksowe przepisy o bezpieczeństwie ruchu drogowego będą obowiązywały także na ogólnodostępnych oznakowanych drogach prywatnych. – To dobry pomysł – oceniają policjanci, którzy często na miejscu kolizji długo ustalają, na jakiej drodze doszło do stłuczki i jakie przepisy na niej obowiązują. Za niezachowanie ostrożności na drogach: publicznej, w strefie zamieszkania lub oznakowanej wewnętrznej, grozić ma grzywna. Jazda po pijanemu może się skończyć dwoma tygodniami aresztu albo grzywną. Karana będzie także jazda bez dokumentów czy badań technicznych osiedlową drogą. Za złamanie innych przepisów o bezpieczeństwie grozić ma grzywna do 3 tys. zł albo nagana. Inne będą też losy aut odholowanych na parkingi i nieodebranych przez właścicieli. A wszystko to za sprawą ubiegłorocznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Po zmianach pojazdy takie po sześciu miesiącach ulegną przepadkowi na rzecz powiatu, a decyzję w tych sprawach podejmował będzie sąd.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL