Praca w samorządzie

W budżetówce wolno zwalniać emerytowanych pracowników

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
w budżetówce rozwiązanie stosunku z pracy z powodu nabycia prawa do emerytury to niemal standard. Szefowie z sektora państwowego i samorządowego mogą z tej przyczyny wręczyć wypowiedzenie
Wręczenie podwładnemu wypowiedzenia wyłącznie z tego powodu, że nabył prawo do tego świadczenia, jest dyskryminacją. Tak uchwalił Sąd Najwyższy. Dotyczy to jednak tylko firm prywatnych.
Zakazu zrywania współpracy z pracownikiem dlatego że uzyskał wiek emerytalny lub zaczął pobierać emeryturę, na próżno szukać w przepisach. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=48E11DA751CA9B179354025A774D4AC1?id=76037]Kodeks pracy[/link] w art. 39 zabrania jedynie wypowiadania umów o pracę z osobami, którym brakuje nie więcej niż cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, pod warunkiem że staż umożliwia im nabycie świadczenia w tym wieku. Powołując się m.in. na ten przepis, Sąd Najwyższy najpierw pozwalał na rozstanie z zatrudnionym z tej przyczyny. Według niego z art. 39 k.p. wynika, że zakaz wręczenia wymówienia przestaje wiązać w chwili osiągnięcia wieku emerytalnego i rozpoczęcia wypłaty świadczenia. Stwierdził tak SN np. w wyrokach z 21 kwietnia 1999 r. ([b]I PKN 31/99[/b]) i z 14 stycznia 2008 r. ([b]II PK 102/07[/b]).
Według nich wiek emerytalny i otrzymywanie świadczenia właściwie uzasadniają wymówienie i nie są przejawem nierównego traktowania. Ale to ostatnie werdykty niekorzystne dla zatrudnionych. W ostatnich latach poglądy jurysdykcji uległy odwróceniu o sto procent. Ich uwieńczeniem jest przede wszystkim [b]uchwała podjęta w składzie siedmiu sędziów z 19 listopada 2008 r. (I PZP 4/08)[/b]. Zgodnie z nią pracownica, która dostała wypowiedzenie w związku z osiągnięciem obniżonego wieku emerytalnego, padła ofiarą pośredniej dyskryminacji ze względu na płeć. W kolejnej [b]uchwale w składzie siedmiu sędziów z 21 stycznia 2009 r. (II PZP 13/08)[/b] SN wprost określił takie postępowanie jako bezpośrednią dyskryminację ze względu na wiek. Wobec tego wypowiedzenie dane tylko dlatego że podwładny ma uprawnienie do emerytury, jest nieuzasadnione. Zwolniony w ten sposób ma prawo dochodzić: - przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach albo odszkodowania z tytułu nieusprawiedliwionego wymówienia na podstawie art. 45 k.p., - odszkodowania z racji dyskryminacji nie niższego od minimalnego wynagrodzenia za pracę (1276 zł) wskazanego w art. 18[sup]3d[/sup] k.p. Zawsze jednak specjaliści i sądy dopuszczali wytypowanie jako pierwszych do odejścia z firmy w zakresie redukcji grupowych emerytowanych pracowników. Mają oni już bowiem źródło utrzymania, a zatem uzyskanie prawa do emerytury stanowi akceptowalne i usprawiedliwione społecznie kryterium doboru do redukcji ekonomicznych. Wynika tak m.in. z orzeczeń SN z 3 grudnia 2003 r. ([b]I PK 80/03[/b]) i z 23 stycznia 2001 r. ([b]I PKN 209/00[/b]). Tego stanowiska i dzisiaj nikt nie podważa. Nie oznacza to jednak wcale, że emeryt jest w miejscu pracy nie do ruszenia i trzeba go trzymać na etacie dożywotnio. Można go zwolnić z pracy jak każdego innego zatrudnionego, czyli gdy: - mamy zastrzeżenia co do sposobu wykonywania przez niego obowiązków służbowych, np. spadek wydajności, choćby spowodowany podeszłym wiekiem, częstsze niedyspozycje zdrowotne, niewłaściwe odnoszenie się do kolegów, - musimy dokonać redukcji z przyczyn go niedotyczących, tj. organizacyjnych, ekonomicznych czy ze względu na konieczność modernizacji przedsiębiorstwa. Opisany zakaz obejmuje w zasadzie wyłącznie załogi prywatnych zakładów, zatrudnionych na podstawie umów o pracę w samorządach, urzędach państwowych, w służbie cywilnej, szkołach, jednostkach badawczo-rozwojowych. Tymczasem w budżetówce rozwiązanie stosunku z pracy z powodu nabycia prawa do emerytury to niemal standard. Szefowie z sektora państwowego i samorządowego mogą z tej przyczyny wręczyć wypowiedzenie. Pragmatyki służbowe regulujące pozycję zatrudnionych w tej sferze bezpośrednio to dopuszczają. Przyjrzyjmy się im z bliska. [srodtytul]URZĘDNIK MOŻE STRACIĆ POSADĘ[/srodtytul] [b]Wymówienie uzasadnione nabyciem prawa do emerytury wręczone osobie z takim statusem jest prawidłowe. Żaden sąd na pewno go nie zakwestionuje[/b] W urzędach zakaz wypowiadania stosunku pracy z powodu uzyskania emerytury nie jest bezwzględny. Nie chroni on mianowanych urzędników państwowych i urzędników służby cywilnej (SC). [srodtytul]W instytucjach państwowych…[/srodtytul] Kierownik jednostki może dać wymówienie mianowanemu urzędnikowi państwowemu, który nabył prawo do emerytury w świetle przepisów obejmujących ogół pracowników. Stanowi tak art. 13 ust. 1 pkt 5 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=44B558BC6527D9DF661C5C4A1B3FFC30?id=162332]ustawy z 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (DzU z 2001 r. nr 86, poz. 953 ze zm.)[/link]. Wolno wręczyć urzędnikowi wymówienie, jeśli spełnia on obiektywne warunki uzyskania świadczenia, choćby nie złożył jeszcze wniosku o jego przyznanie do organu rentowego. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w orzeczeniu z 18 lutego 1999 r. ([b]II SA 1905/98[/b]). Podkreślam jednak, że istnieje taka możliwość, ale nie trzeba z niej korzystać. Gdy szef się na to zdecyduje, umotywowane w ten sposób wypowiedzenie powinien wręczyć mianowanej urzędniczce dopiero po przekroczeniu przez nią 65 lat. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2000 r. ([b]K 35/99, DzU nr 109, poz. 1165[/b]) art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy o pracownikach urzędów państwowych w zakresie, w jakim pozwala na rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem z mianowaną urzędniczką wcześniej niż z mianowanym urzędnikiem, jest niezgodny z art. 32 i art. 33 konstytucji. Wypowiedzenie z powodu uzyskania prawa do emerytury dla mianowanego urzędnika państwowego zawsze trwa trzy miesiące i upływa z końcem miesiąca. Zamiaru jego wręczenia pracodawca nie musi konsultować z zakładową organizacją związkową, o czym stanowi wprost art. 13 ust. 4 ustawy o pracownikach urzędów państwowych. [b]UWAGA:[/b] Maleje liczba urzędników państwowych wykonujących pracę z mianowania. Od 2 grudnia 1994 r. (dzień wejścia w życie nowelizacji ustawy o pracownikach urzędów państwowych) są oni na ogół zatrudniani na umowach o pracę i ewentualnie z powołania, gdy tak stanowią przepisy szczególne. Stosunki pracy powstałe z mianowania przed tą datą zachowały jednak ważność. [ramka][b]Przykład 1[/b] Pani Jadwiga jest urzędniczką państwową zaangażowaną na umowę o pracę. Prawo do emerytury nabyła 18 czerwca 2009 r. Kierownik jednostki zatrudniającej dał jej wypowiedzenie, wskazując jako przyczynę uzyskanie przez kobietę emerytury. Powoływał się przy tym na art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy o pracownikach urzędów państwowych. Zatrudniona złożyła pozew do sądu o przywrócenie do pracy i o odszkodowanie z tytułu nierównego traktowania. I wygra, gdyż art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy o pracownikach urzędów państwowych obejmuje jedynie mianowanych urzędników państwowych ze względu na ich specjalną uprzywilejowaną pozycję. Umownego urzędnika państwowego nie wolno zatem zwolnić z pracy wyłącznie z powodu osiągnięcia przez niego wieku emerytalnego czy pobierania już emerytury. Dotyczy to także pozostałych pracowników urzędów państwowych, którzy nie mają statusu urzędników.[/ramka] Zgodnie z art. 16 ustawy o pracownikach urzędów państwowych art. 13 nie może ingerować w zasady szczególnej ochrony zatrudnionych. Znaczy to tyle, że nie wolno mu dać wymówienia z tego powodu, jeśli korzysta ze wzmożonych gwarancji zatrudnienia, np. jest chory. [srodtytul]…i w służbie cywilnej[/srodtytul] Nieco inaczej wygląda to w służbie cywilnej (SC). Bacząc na względy dyskryminacyjne, ustawodawca zezwala dyrektorowi generalnemu urzędu na rozstanie się z urzędnikiem SC (zawsze jest zatrudniany z mianowania) dopiero po osiągnięciu 65 lat. I to pod warunkiem że staż zapewnia mu uzyskanie emerytury. Przewiduje tak art. 71 ust. 2 pkt 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=293420]ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (DzU nr 227, poz. 1505)[/link]. Podkreślam, że nie jest to obowiązek szefa, lecz uprawnienie. Rozwiązanie stosunku pracy następuje za trzymiesięcznym wypowiedzeniem, ale – jak zastrzega art. 71 ust. 5 ustawy o służbie cywilnej – nie może ono naruszać zasad szczególnej ochrony przed zwolnieniem. [ramka][b]Przykład 2[/b] Pan Sławomir ma status urzędnika SC i pobiera jednocześnie emeryturę od 27 stycznia br. Przebywa na długim zwolnieniu lekarskim. Rok choroby minie mu 20 lipca 2009 r. Dyrektor generalny urzędu dał mu wymówienie na podstawie art. 71 ust. 2 pkt 1 ustawy o służbie cywilnej z powodu nabycia emerytury. I nie miał do tego prawa. Złamał w ten sposób zakaz z art. 71 ust. 5 tej ustawy. Znaczy to, że urzędnik korzysta ze wzmożonych gwarancji zatrudnienia. Szef ma prawo zwolnić go bez wypowiedzenia dopiero po upływie roku niedyspozycji zdrowotnej (art. 71 ust. 3 ustawy o służbie cywilnej), czyli po 20 lipca br. Wymówienie uzasadnione uzyskaniem emerytury jest natomiast dopuszczalne po powrocie zdrowego podwładnego do pracy. Dlatego dyrektor powinien cofnąć wręczone wypowiedzenie, gdyż niepotrzebnie naraża się tylko na sprawę sądową[/ramka]. [srodtytul]MIANOWANY SAMORZĄDOWIEC JEST W GORSZEJ SYTUACJI[/srodtytul] [b]Nie tylko uzyskanie świadczenia emerytalnego, ale również renty z tytułu niezdolności do pracy usprawiedliwia zwolnienie takiego zatrudnionego[/b] Potwierdza to norma przejściowa art. 55 ust. 1 pkt 5 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=4B686E847642BF582CCC15D2367DA001?id=292862]ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (DzU nr 223, poz. 1458)[/link]. Zgodnie z tym przepisem pracodawcy wolno (ale nie ma przymusu) do 1 stycznia 2012 r. wypowiedzieć stosunek pracy mianowanemu pracownikowi samorządowemu, powołując się na nabycie przez niego emerytury bądź renty z tytułu niezdolności do pracy. Wymówienie liczy trzy miesiące i mija z końcem miesiąca. [b]UWAGA:[/b] Wprawdzie od 1 stycznia br. (wejście w życie ustawy o pracownikach samorządowych) pracodawcy samorządowi nie mogą już nikogo zatrudniać na podstawie mianowania. Jednak stosunki pracy nawiązane w tym trybie do 31 grudnia 2008 r. pozostaną w mocy do końca 2011 r. Potem przekształcą się w umowy o pracę. Wprawdzie przepisy nie artykułują tego wprost, ale należy uznać, że i w tych okolicznościach pracodawca musi honorować zakazy zwalniania osób podlegających szczególnej ochronie. Potwierdza to SN w orzeczeniu z 6 marca 2006 r. ([b]II PK 218/05[/b]). Według niego zgodność z prawem rozwiązania stosunku pracy z mianowanym pracownikiem samorządowym na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych należy oceniać z uwzględnieniem zakazu wypowiedzenia stosunku pracy w wieku przedemerytalnym. [ramka][b]Przykład 3[/b] Pani Marta jako pracownik samorządowy jest zatrudniona na podstawie mianowania. Jako związkowiec jest objęta gwarancjami zatrudnienia z art. 32 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=BCB43381B1EECBA63C4C456C10117A94?id=162202]ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (DzU z 2001 r. nr 79, poz. 854 ze zm.)[/link]. Od 13 czerwca 2009 r. otrzymuje emeryturę. Dopóki jest chronionym działaczem, dopóty pracodawcy nie wolno wręczyć jej wymówienia z powodu uzyskania uprawnienia do emerytury.[/ramka] [srodtytul]DYREKTOR MUSI SIĘ POZBYĆ NAUCZYCIELA PO 65 ROKU ŻYCIA[/srodtytul] [b]Przekroczenie takiej granicy wieku powoduje, że z końcem bieżącego roku szkolnego ustaje zwykle zatrudnienie przedstawicieli tej grupy zawodowej[/b] Zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 27 ust. 3 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7E2A3AA21CCBED70714FBD8DE6595A80?id=182007]Karty nauczyciela (DzU z 2006 r. nr 97, poz. 674 ze zm.)[/link] dyrektor placówki ma obowiązek rozstać się z nauczycielem, który ukończył 65 lat, jeśli nabędzie wtedy prawo do emerytury. Do rozwiązania stosunku pracy dochodzi z końcem roku szkolnego, kiedy pracownik osiągnął ten pułap wiekowy, za uprzednim trzymiesięcznym wypowiedzeniem pracodawcy. Wyjątek dotyczy jednostek oświatowych, których plan organizacyjny nie przewiduje ferii szkolnych. Z zatrudnionymi w nich nauczycielami wolno rozstać się w tej sytuacji za trzymiesięcznym wymówieniem w dowolnym momencie. Dotyczy to zarówno nauczycieli zaangażowanych z mianowania (mianowani i dyplomowani), jak i na umowach o pracę. Zamiar takiego wypowiedzenia dyrektor musi wcześniej skonsultować z zakładową organizacją związkową, co potwierdził SN w orzeczeniu z 5 lutego 1998 r. ([b]I PKN 495/97[/b]). [ramka][b]Przykład 4[/b] Pan Michał jest nauczycielem mianowanym pracującym w szkole feryjnej. Przekroczył 65 lat w marcu 2009 r., uzyskując równocześnie prawo do świadczenia. Dyrektor placówki był zobowiązany dać mu trzymiesięczne wypowiedzenie do końca maja br. tak, aby upłynęło 31 sierpnia.[/ramka] Jeśli zbyt krótki staż nie pozwala nauczycielowi na nabycie emerytury wraz z ukończeniem 65 lat, pracodawca przedłuża zatrudnienie najwyżej o dwa lata od momentu przekroczenia przez niego 65 lat. Przepisy nie są w tym aspekcie jasne. Wydaje się jednak, że pozwalają na zawarcie angażu okresowego do czasu, aż pedagog będzie mógł przejść na świadczenie. [ramka][b]Naukowcy bezpieczni do siedemdziesiątki[/b] [b]Stosunek pracy z mianowanym:[/b] - nauczycielem akademickim zatrudnionym jako profesor zwyczajny lub nadzwyczajny wygasa z mocy prawa z końcem roku akademickiego, kiedy przekroczył on 70 lat. Angaż rektora przekształca się jednak wtedy w umowę o pracę trwającą do upływu kadencji pełnienia tej funkcji (art. 127 ust. 2 i 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=85FE6E8CB3F301CE77EAFEA9912AA712?id=178901]ustawy z 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym, DzU nr 164, poz. 1365 ze zm.[/link]); - pracownikiem naukowym jednostki badawczo-rozwojowej rozwiązuje się bez wypowiedzenia z upływem roku szkolnego, w którym ukończył 70 lat (art. 37 ust. 2 pkt. 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=25195CAC4318D2C032F512C638BF9BDE?id=281215]ustawy z 25 lipca 1985 r. o jednostkach badawczo-rozwojowych, DzU z 2008 r. nr 159, poz. 993 ze zm.[/link]). [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL