Biznes

Test dla inwestorów i marek

Fotorzepa, Dariusz Golik Dariusz Golik
Trwa budowa ponad miliona metrów kwadratowych powierzchni handlowych.Nowe obiekty – zgodnie z założeniami inwestorów – powinny być gotowe do końca 2010 roku. Analitycy zaczynają w to wątpić. Firmy mają coraz większe problemy ze znalezieniem chętnych na wynajem powierzchni w powstających centrach
W związku z problemami z wynajmem powierzchni część centrów handlowych, których budowa ma się zakończyć w latach 2009 – 2010, może się opóźnić i w efekcie nowa podaż może być mniejsza i spaść znacznie poniżej poziomu z lat ubiegłych – przewidują analitycy CB Richard Ellis.
[srodtytul]Przegląd projektów[/srodtytul] Ze statystyk CBREwynika, że dziś w Polsce działa ponad 300 centrów handlowych o łącznej powierzchni najmu 7 milionów mkw. Powstaje dodatkowy milion mkw. tradycyjnych centrów handlowych oraz 0,3 miliona mkw. specjalistycznych centrów (parków handlowych oraz centrów wyprzedażowych). Czy wszystkie będą na czas oddane, z kompletem najemców?
Zdaniem Anny Różańskiej-Bacy z firmy King Sturge przyszedł czas na weryfikację projektów centrów handlowych. – Szanse na przetrwanie mają najciekawsze projekty w najlepszych lokalizacjach, a słabe i mniej trafne skazane są na niepowodzenie – podkreśla. Podobnego zdania jest Michał Masztakowski z firmy CBRE. – Wiele projektów w ostatnich miesiącach zostało wstrzymanych w związku z brakiem pieniędzy na ich kontynuację. W niektórych przypadkach okazało się, że inwestycje są przeszacowane, zbyt duże, drogie i zbyt ryzykowne – wyjaśnia Michał Masztakowski. – W momencie, kiedy banki zostały dotknięte przez kryzys, okazało się, że ostatni okres koniunktury budowany był na bardzo niezdrowym optymizmie. Doprowadziło to do sytuacji, w której zostały wstrzymane inwestycje deweloperskie, jak i rozwój niektórych sieci handlowych. [srodtytul]Budują mimo kryzysu[/srodtytul] Jak podaje CBRE, dziś w fazie budowy i planowania są centra wszystkich liczących się na rynku deweloperów, takich jak: IKEA (Łódź i Poznań), Echo (Galria Echo Kielce – rozbudowa), Keen Property Partners (Galeria Victoria Wałbrzych), GTC (Galeria Jurajska), ECE (Galeria Kaskada Szczecin), TriGranit (Bonarka Kraków). – Mamy też do czynienia z dużą ilością projektów, które były planowane w mniejszych miastach, lecz nie spełniają dzisiejszych wymagań banków dotyczących jakości wynajmu i nie otrzymały zgody na finansowanie – komentuje Masztakowski. Natomiast Anna Różańska-Baca zwraca uwagę na firmy inwestujące w nowe projekty handlowe, których jednak główna działalność skupiona jest na innym segmencie rynku niż nieruchomości. – Dzięki temu mają silne zaplecze finansowe – podkreśla Anna Różańska-Baca. – Jedną z takich firm jest Makrum SA, która planuje wybudować w Bydgoszczy nowe centrum handlowo-rozrywkowe o powierzchni najmu 74 tys. mkw. Ze względu na skalę inwestycji będzie to największe centrum handlowe w Bydgoszczy. Drugim przykładem takiej firmy jest NG2 SA, której właściciel wybudował w Lubinie centrum handlowo-rozrywkowe Cuprum Arena (35 tys. mkw. powierzchni handlowej), a kolejny planowany obiekt powstanie w centrum Kielc (34 tys. mkw. powierzchni handlowej) – wylicza Różańska-Baca. Jej zdaniem polski rynek centrów handlowych charakteryzuje się relatywnie niskim stopniem nasycenia powierzchnią handlową, co jest szansą dla rozwijających się inwestorów. [srodtytul]Marki w kłopotach[/srodtytul] Analitycy CBRE zapytani o najemców powierzchni handlowych, którzy przeżywają kłopoty, wymieniają marki: Monnari, Molton, Roy, Galeria Centrum, Reporter, Semax, Hot Oil, Cosimo Martinelli. – Mówiąc o najemcach, którzy ucierpieli na braku finansowania, musimy pamiętać, że są to firmy, które w większości jeszcze istnieją i niekoniecznie w 100 proc. znikną z rynku. Będą podlegały restrukturyzacji i konsolidacji. Przede wszystkim dlatego, że są to znane i lubiane wśród kupujących marki, a ich problem nie polega na braku sprzedaży, lecz braku środków obrotowych – zwraca uwagę Michał Masztakowski. Z drugiej strony są nowe marki zainteresowane wejściem na polski rynek (między innymi Next, TK MAXX, Halfords, Fresnapf). Jednak nie każde centrum, nawet pomimo dostępnej powierzchni, będzie spełniało wymagania takich najemców. Jak szybko sklep firmy w kłopotach może zająć następny najemca, który czeka w kolejce na wynajem dobrej powierzchni? – Odpowiedź zależy od tego, z jakim rodzajem upadłości mamy do czynienia oraz od treści umowy najmu – zaznacza Aleksander Barczewski, radca prawny z Kancelarii J. Chałas i Wspólnicy. [ramka][b]Michał Masztakowski - CB Richard Elllis[/b] – Dziś centra handlowe budowane są przez firmy, które przede wszystkim mają dobre projekty, w miastach, gdzie warto je stawiać. Są to przede wszystkim firmy, które mogą zapewnić rozpoczęcie budowy ze środków własnych. A dobry projekt oznacza centrum, które zaprojektowane jest na miarę lokalizacji, w której ma powstać. Jest to obiekt, który zagwarantuje jakość za rozsądną cenę, tak aby bez względu na sytuację rynkową przetrwali wszyscy: zarówno najemcy, jak też właściciel oraz firmy świadczące szereg usług. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL