Surowce i Chemia

Kopalniom spoza Unii jest łatwiej

Inwestycje kopalń to 2,5 mld zł rocznie. W niektórych nawet połowa środków idzie na nowe pola. Z węgla kamiennego produkuje się w Polsce ponad 60 proc. energii elektrycznej.
Rzeczpospolita
KE godzi się na wsparcie polskich kopalń. Jednak zakłady go nie otrzymują. Za to spółki ukraińskie – tak
– Rozporządzenie Komisji Europejskiej o pomocy państwa dla przemysłu węglowego wygasa z końcem 2010 r. Jednak przedłużenie tego rozporządzenia do 2015 r. byłoby dla Kompanii Węglowej najkorzystniejszym rozwiązaniem – mówi Mirosław Kugiel, prezes firmy. Gdy powstawała ta największa spółka węglowa w Europie, objęła długi likwidowanych spółek – ponad 6 mld zł. I nadal je spłaca. A do dziś nie dostała zapisanego w rządowych dokumentach dokapitalizowania – 400 mln zł.
W budżecie na 2009 r. resort gospodarki wnioskował o 400 mln zł dla kopalń na inwestycje początkowe – m.in. w nowe złoża. Nieskutecznie. Zapowiada teraz walkę o ponad 800 mln zł na 2010 r., jednak jest już prawie przesądzone, że tych pieniędzy nie będzie w kryzysowym planie finansowym państwa. A w kolejnych latach nie godzi się na nie KE. Alternatywą miała być pomoc dla górnictwa z Banku Światowego, jednak uznano, że w okresie dekoniunktury można z niej zrezygnować. – Nieprawda, procesy inwestycyjne w górnictwie to ok. trzech, czterech lat. A patrząc na 2007 r., gdy na rynku brakowało węgla, import sięgnął 10 mln ton – mówi „Rz” osoba z branży.
Jednak na debacie o przyszłości górnictwa wiceminister skarbu podkreślił, że nie ma przyzwolenia społecznego na dotowanie górnictwa. Wsparcie z UE otrzyma natomiast ukraiński sektor górniczy. Dotacje sięgną 8,9 mln euro. Trafią m.in. na restrukturyzację branży i poprawę bezpieczeństwa. – Pomoc unijna jest ważna. W tym roku na rozwój sektora rząd przeznaczył 4,5 mld hrywien (0,5 mld dol.). Poprawa bezpieczeństwa w kopalniach z przestarzałą technologią wymaga znacznie więcej środków – mówi „Rz” Anatolij Akimoczkin, szef spółki górników w Doniecku. Zdaniem Andrija Nesteruka, analityka firmy inwestycyjnej Phoenix Capital wsparcie UE będzie efektywne pod warunkiem że Bruksela zapewni też kontrolę wykorzystywanych funduszy. – Inaczej projekt może nie dać oczekiwanych rezultatów z powodu upolitycznienia i nieprzejrzystości branży. Środki nie są największym problemem kopalń. Państwo co roku przeznaczało na ich wsparcie 5 – 10 mld hrywien. To więcej niż na modernizację prywatnych, zazwyczaj rentownych kopalń – mówi „Rz” Nesteruk.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL