Biznes

Rośnie liczba podróbek na unijnym rynku

Od lat na czele listy utrzymują się Chiny. Rośnie znaczenie Indii, skąd pochodzą głównie leki, których szmugiel się nasila.
Rzeczpospolita
Handel. Najwięcej pochodzi z Chin. Kraje zaczęły jednak specjalizować sięw podrabianiu wybranych kategorii wyrobów
Liczba przypadków konfiskaty podrobionych towarów na terenie Unii Europejskiej w 2008 roku wyniosła 49 tysięcy – wynika z przedstawionego wczoraj raportu, który opracowała Komisja Europejska. To znacznie więcej niż 43 tysiące udanych akcji przeprowadzonych rok wcześniej.
Duże zmiany zaszły w statystykach poszczególnych produktów. Aż o 2300 proc. wzrosła liczba przechwyconych płyt CD i DVD, o 118 proc. leków, a o 54 proc. papierosów. Według KE więcej konfiskat jest wynikiem poprawy efektywności celników państw Unii. Ale prawdopodobnie rośnie też przemyt w niektórych kategoriach produktów. – W ostatnich latach mamy do czynienia z eksplozją handlu podrobionymi produktami niebezpiecznymi, na przykład lekami – powiedział w Brukseli Walter Deffaa, dyrektor generalny w Komisji Europejskiej. Głównym krajem pochodzenia podrobionych produktów są tak jak w poprzednich latach Chiny – odpowiadają one za ponad połowę przechwyconych towarów.
Można mówić o specjalizacji krajów w podróbkach. Z Chin pochodzi znaczna część podrobionej markowej odzieży, kosmetyków, sprzętu elektrycznego i elektronicznego, komputerów, płyt CD i DVD, zabawek oraz biżuterii. W żywności i napojach specjalizuje się Indonezja, w lekach – Indie, a w papierosach – Zjednoczone Emiraty Arabskie. Najczęściej celnicy przechwytują odzież – to aż 56 proc. wszystkich przypadków konfiskaty. Dużo mniej, bo tylko ok. 10 proc. przypadków, to biżuteria i zegarki. Na kolejnych miejscach plasują się sprzęt elektroniczny oraz leki. W tej ostatniej kategorii przebojem pozostaje viagra. Ale podrabiane są też leki na obniżenie cholesterolu, walkę z osteoporozą, a także na obniżenie ciśnienia. Najwięcej konfiskat dokonuje się na lotniskach. Znacząco rośnie jednak udział zatrzymanych przesyłek pocztowych – to efekt rozwoju handlu w Internecie. Pod względem liczby zatrzymanych produktów przoduje ciągle transport morski – ponad 80 procent dostarczonych do Europy fałszywych towarów przechodzi przez porty.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL