Świat

Miedwiediew może więcej niż Gorbaczow

Rozmowa dla „Rzeczpospolitej”. Andriej Fiodorow, rosyjski politolog, były wiceszef MSZ
[b]RZ: Co się wydarzy podczas szczytu USA – Rosja?[/b]
[b]Andriej Fiodorow:[/b] Są realne szanse na przełom. Po obu stronach mamy prezydentów, którzy nie są skażeni zimną wojną. Są wolni od tej psychologii i dlatego można mówić o realnej szansie na przełom pokoleniowy. [b]Obama powiedział o premierze Putinie, że tkwi jedną nogą w zimnej wojnie.[/b]
Ma rację. Putin był pod silnym wpływem końca zimnej wojny. Poza tym to, co się działo w latach, gdy był prezydentem – Kosowo, Irak – tylko utwierdzało go w słuszności takiego myślenia. Antyamerykanizm jest genetycznie związany z takim rozumieniem obrony państwowych interesów, w którym kluczową rolę grają służby specjalne. [b]Załóżmy, że Miedwiediew rzeczywiście reprezentuje nowe pokolenie. Czy jest dość niezależny, żeby podejmować decyzje wbrew Putinowi?[/b] W polityce zagranicznej jak najbardziej. A jeśli chodzi o USA, to Miedwiediew może zrobić krok, który przeważy nawet to, co zrobił Gorbaczow z Reaganem. Nikt nie oczekuje miodowego miesiąca w relacjach z Waszyngtonem. Ciągle we wspólnych tematach negatywy przeważają nad pozytywami. Ale to może być początek realnego odejścia od wykorzystywania USA do formowania wizerunku wroga. A jeśli pójdzie taki sygnał z samej góry, to wszyscy zrozumieją, jak trzeba się zachowywać. [b]Co takiego się wydarzyło, że nagle Rosja miałaby być gotowa do przełomu?[/b] Nie ma już tamtej wojny w Iraku. Afganistan to tak naprawdę nasz wspólny problem i Moskwa rozumie, że klęska amerykańskiej operacji odbije się jej czkawką. Iran pojawia się jako wyzwanie w nieco nowym formacie. Korea Północna sprawia coraz więcej kłopotów. Dzięki tym problemom władze rozumieją, że potrzebują nie słabej, lecz silnej Ameryki.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL