Kolacja z klientem zwykle zmniejsza dietę delegowanego

Dietę należy odpowiednio zmniejszyć z racji każdej kolacji, której zatrudniony nie pokrywa z własnej kieszeni
Fotorzepa, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Zgodnie z przepisami pełna dieta z tytułu podróży służbowej przysługuje, jeśli pracownik nie miał zapewnionego przez firmę wyżywienia, a częściowa – jeśli miał zapewniony jakiś posiłek, przy czym kolacja odpowiada 30 proc. diety.
Podczas zagranicznej delegacji podwładny był na kolacji z kontrahentem. Czy wolno od diety należnej za tę dobę odjąć 30 proc. jej wartości z racji kolacji jako „zapewnionej przez firmę”? A może wręcz przeciwnie – nie powinno się łączyć naliczania diet z posiłkami z klientami – pyta czytelnik.[srodtytul]Rachunek na dowód[/srodtytul]Pracodawca powinien pomniejszyć dietę należną zatrudnionemu za tę dobę podróży służbowej z tytułu kolacji spędzonej z kontrahentem. Oczywiście pod warunkiem, że podwładny nie sfinansował posiłku z własnej kieszeni, lecz obciążył on firmę. Zwykle odbywa się to tak, że po powrocie pracownik przedstawia rachunek do rozliczenia w księgowości, a zakład zwraca mu cenę albo też dostaje na takie cele specjalną pulę środków reprezentacyjnych. Na takie potrącenie z diety żywieniowej (jedno ze świadczeń przysługujących za delegację) pozwala bezpośrednio § 5 ust. 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/ak...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL