Biznes

Coraz droższy koszyk „Rz”

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Hipermarkety liderami podwyżek. Ceny na ich półkach skoczyły o 5 proc. A to nie koniec
W ciągu ostatniego kwartału ceny 20 podstawowych produktów spożywczych wzrosły o 2,6 proc., choć wcześniej regularnie spadały – wynika z kolejnej edycji badania firmy Nielsen przeprowadzonego na zlecenie „Rz”.
Za produkty składające się na koszyk „Rz” zapłacimy teraz już średnio 96,7 zł i choć nadal najniższe ceny są w sieciach hipermarketów, to także one są obecnie niechlubnym liderem wzrostu. W kojarzonych z najtańszymi produktami dyskontach ceny podniosły się o 3,1 proc., w supermarketach o 3,2 proc., a w hipermarketach za te same produkty zapłacimy aż o 4,7 proc. więcej. – Z powodu osłabienia złotego i wzrostu kosztów transportu część produktów zdrożała, np. wędliny o ok. 10 proc. Ale urodzaj na niektóre owoce sprawił, że ich cena spadła nawet o
15 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem – mówi Agnieszka Łukiewicz-Stachera, rzecznik sieci hipermarketów Real. Na rynku konkurencja jest coraz ostrzejsza, nawet hipermarkety zaczęły ostro walczyć o klienta z dyskontami, które z powodu kryzysu odczuwają jeszcze wyraźniejszy napływ klientów. Dlatego wprowadzają kolejne promocje i stałe ceny towarów pod własnymi markami, ale w pozostałych przypadkach starają się przerzucać koszty kryzysu na klientów. Pisaliśmy już w „Rz”, że sieci od kilku miesięcy, szykując się na spowolnienie gospodarcze, zaczęły wymuszać na dostawcach kolejne rabaty, aby utrzymać ceny. Jednocześnie same nie chcą rezygnować z wysokich marż, dlatego mimo spadku koniunktury teraz muszą podnosić ceny. – Do ich wzrostu w największym stopniu przyczyniły się alkohole – mówi Ewa Babis, marketing manager Nielsena. – I możemy spodziewać się dalszych ruchów w górę, gdyż pojawia się coraz większa liczba produktów z podniesioną akcyzą. – Zdrożały także wyroby oparte na importowanych surowcach, takich jak kakao. Jednak są też pozytywne sygnały, jak spadek cen nabiału, cukru czy mąki – mówi Wojciech Kruszewski, prezes sieci Lewiatan. Inni handlowcy – jednak tylko nieoficjalnie – mówią wprost, że ceny będą dalej rosły. – Spada sprzedaż, a musimy zacząć poprawiać wyniki. Coraz wyraźniej odczuwamy też naciski z centrali. Dlatego zarówno ceny, jak i marże będą musiały dalej rosnąć, choć boimy się reakcji klientów – mówi pracownik jednej z największych sieci. Wyniki takich gigantów, jak Tesco, Carrefour, Real czy Biedronka, już są sporo gorsze niż w ub.r. Carrefour zapowiedział obcięcie kosztów o 4,5 mld euro do 2012 r., z kolei grupa Metro, właściciel sieci Real, Makro, Media Markt i Saturn, w tym okresie chce dzięki optymalizacji kosztów zwiększyć zysk o 1,5 mld euro. Rozpoczynający się właśnie kwartał będzie dla branży najgorszy od lat, dlatego firmy muszą zacisnąć pasa, a odczują to także klienci.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL