fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Lewe zwolnienia psują wymiar sprawiedliwości

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Dokumentacja medyczna może pomóc uniknąć więzienia czy aresztu, dlatego uczestnicy postępowań nadużywają zwolnień lekarskich
Temat zwolnień odżył za sprawą głośnych teraz aresztowań m.in. Lwa R., negatywnego bohatera afery korupcyjnej, a także warszawskich adwokatów. Chodzi o nielegalne uzyskiwanie fałszywej dokumentacji medycznej. Co ciekawe, kiedy w połowie 2007 r. Sejm uchwalał ustawę o lekarzu sądowym, która miała jeśli nie przeciąć, to wydatnie ograniczyć nadużywanie zwolnień, wspominano sprawę lekarza, który w 2005 r. wystawił zwolnienie Lwu R. (dzięki niemu nie stawił się on na zarządzone przez sąd badania lekarskie) oraz przepychanek proceduralnych ze zwolnieniami w końcówce procesu w sprawie FOZZ.
[srodtytul]Temida dla zdrowych[/srodtytul]
Zwolnienia lekarskie występują we wszystkich postępowaniach sądowych: karnym, cywilnym (w tym podczas egzekucji komorniczej) oraz administracyjnym, a także w trakcie śledztwa prokuratorskiego czy dochodzenia policyjnego.
Dlaczego zwolnienie w sądzie jest takie ważne? Dlatego, że zasadą (uczciwego) procesu jest zapewnienie udziału w nim zainteresowanego, nie mówiąc o pozwanym czy oskarżonym. Choroba zaś – dodajmy od razu, że nie każda – może uniemożliwiać taki udział. Stąd proceduralne gwarancje dla chorego. Znajdują się one we wszystkich procedurach.
W sprawie cywilnej, niezależnie od tego, czy chodzi o zapłatę za jakiś towar, spadek czy o spór między rodzicami o dzieci, choroba uczestnika z zasady przerywa proces (w żargonie: sprawa spada). Dzieje się tak zarówno gdy chodzi o strony (powoda, pozwanego, wnioskodawcę), ich przedstawicieli (prezesa, dyrektora), pełnomocników (adwokata, radcę), jak i świadków oraz biegłych.
– Może to nawet zablokować działania komornika, co jest częstym zjawiskiem w wypadku eksmisji – wskazuje Iwona Karpiuk-Suchecka, była prezes Krajowej Rady Komorniczej. Nic dziwnego, że dość typowy obraz eksmisji to połowa wyprowadzonej rodziny, a na miejscu pozostaje przynajmniej obłożnie chora babcia.
[srodtytul]Wszystko w rękach prowadzącego[/srodtytul]
Opóźnianie procesu za pomocą zwolnień dotyczy w praktyce wszystkich instancji. Oczywiście np. w Sądzie Najwyższym nie ma już świadków, a pozwany czy powód nie mogą zabierać głosu, ale mają prawo uczestniczyć w rozprawie i czynić to, będąc zdrowym.
Dodajmy, że sprawę przerywa też choroba sędziego.
Uratowaniu rozprawy mogą służyć takie zabiegi sędziego, jak wezwanie większej liczby świadków i przesłuchanie tych, którzy się stawili. Jednak rola sędziego jest większa.
Zdaniem adwokata Romana Nowosielskiego [b]energiczny sędzia, który ma wolę sprawnego prowadzenia sprawy, nie pozwoli sobie na przedłużanie procesu przez nadużywanie zwolnień.[/b] Każdy prawnik, a nawet sami podsądni mają niezłą orientację co do charakteru sędziego i dobrze wiedzą, czy mogą sobie z nim pozwolić na grę w zwolnienia czy się to nie uda.
Zdaniem Jerzego Naumanna, prezesa Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Naczelnej Rady Adwokackiej, [b]kiedyś adwokaci właściwie nie grali zwolnieniami. Ten sposób miał przyjść z nowymi adwokatami[/b] (w domyśle chyba z prokuratury) oraz osłabieniem tempa prowadzenia spraw: odraczaniem rozpraw nie na kilka dni czy tydzień, ale miesięcy.
Wszyscy nasi rozmówcy są całkowicie zgodni: energiczny sędzia da sobie radę z tego rodzaju adwokackimi zagrywkami.
[ramka][b]Komentuje Marcin Łochowski, sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga[/b]
Sędziowie dysponują odpowiednimi uprawnieniami, by nie dopuszczać do nadużywania zwolnień lekarskich i w ogóle gry przedłużającej postępowanie. Niepotrzebna była nawet do tego ustawa o lekarzu sądowym, choć zauważam po jej wejściu w życie mniejszą liczbę zwolnień. Nieuzasadnione wnioski dowodowe sędzia może oddalać, nie musi przesłuchiwać wszystkich zgłaszanych świadków. Sędzia może być zmuszony odroczyć rozprawę, ale kolejną może wyznaczyć za dwa czy trzy dni i prawnicy się zorientują, że tą drogą daleko nie zajdą. Może także na samej rozprawie dać im do zrozumienia (ja raz nawet użyłem do tego młotka), że tego rodzaju gier procesowych nie będzie tolerował.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA