fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Mokotów zawsze modny, a więc drogi

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Stare kamienice na Mokotowie ciągle przyciągają klientów. Znacznie mniej atrakcyjne są: Służew, Służewiec czy Stegny
Pod względem cen – poza Śródmieściem, gdzie nierzadko za 1 mkw. mieszkania trzeba zapłacić ponad 11 tys. zł – Mokotów plasuje się na drugim miejscu, ze stawkami rzędu 9,5 – 10 tys. zł za mkw., choć nie brakuje i ofert za ponad 40 tys. zł za 1 mkw. Jednak dzielnica ta cieszy się niesłabnącą popularnością. Wśród klientów ceniony jest zwłaszcza obszar między ul. Rakowiecką, św. Andrzeja Boboli, Wołoską, Odyńca, Puławską, Dolną, Belwederską, Spacerową i Goworka.
– Rejon ten jest dobrze skomunikowany z resztą miasta: albo linią metra wzdłuż al.Niepodległości, albo liniami tramwajowymi na ulicy Puławskiej – mówi Krzysztof Pankowski z biura nieruchomości Silverhouse.
[srodtytul]W klimatycznych kamienicach[/srodtytul]
Zdaniem Pankowskiego najbardziej poszukiwane są mieszkania przedwojenne, kamienice z lat 20. i 30. – Koneserzy pytają o konkretne ulice, a nawet konkretne domy. Do najlepszych adresów należą też przedwojenne domy przy ul. Narbutta, Łowickiej, Kazimierzowskiej, Dąbrowskiego oraz kamienice z lat 20. przy ul. Chocimskiej – opowiada Krzysztof Pankowski.
Dodaje, że do szczególnie atrakcyjnych należy również adres al. Niepodległości 191. Jest to obszerna kamienica z lat 30., w której lokale doskonale nadają się zarówno na cele mieszkalne, gdy okna skierowane są na podwórka, jak na wynajem na biura, m.in. ze względu na niedużą odległość od stacji metra.
Do poszukiwanych adresów należą również kamienice usytuowane w bliskości parku Łazienkowskiego, na przykład przy ul. Podchorążych, Hołówki czy Stępińskiej. – Najmniejsze zainteresowanie budzą mieszkania w blokach z wielkiej płyty z lat 70. i 80., na przykład przy ul. Modzelewskiego, na Służewiu Przemysłowym czy na Stegnach. Ich atrakcyjność może wzrosnąć tylko w jednym przypadku – gdy właściciele zamierzający je sprzedać obniżą ceny – twierdzi Krzysztof Pankowski.
[srodtytul]Drogie i tanie[/srodtytul]
Jednak nie tylko kamienice są obiektem zainteresowania klientów. Jak wyjaśnia Grzegorz Całkiewicz z biura Eurolocus, Mokotów jest atrakcyjny ze względu na bliskość Śródmieścia, dużą ilość zielonych terenów, a także liczne inwestycje deweloperów.
– Poza tym wiele firm ma siedziby w kompleksach biurowych na Służewcu – twierdzi Całkiewicz. Poleca jednocześnie kupno mieszkań blisko linii metra. – Te lokale nie będą traciły na wartości, a ich usytuowanie zwiększa komfort życia – zapewnia.
Jak zauważa Krzysztof Pankowski, klienci, którzy szukają lokum dla siebie, zwracają dużą uwagę na bezpośrednie otoczenie budynku, odrzucając mieszkania, których okna wychodzą na ruchliwe ulice.
– W przypadku kupna lokum w celach inwestycyjnych, na wynajem, kryterium to nie jest tak istotne. A jeśli chodzi o mieszkania, które mają być wynajęte na biura, bliskość ulicy wcale nie jest wadą. Atrakcyjna jest pod tym względem aleja Niepodległości z dostępem do metra – zauważa Pankowski.
Najwyższe ceny osiągają luksusowe apartamenty na Mokotowie. I tak na przykład w portalu Gratka.pl na sprzedaż jest jednopoziomowy penthouse o pow. 430 mkw. ze 150-metrowym balkonem. Cena ofertowa apartamentu wynosi prawie 20 mln zł. Lokum znajduje się na 13. piętrze bloku z 2006 r. przy al. Wyścigowej. Znajdują się w nim dwie sypialnie gościnne z prywatnymi łazienkami, główna sypialnia z dwiema łazienkami, dwa pokoje gościnne, salon, sauna, jacuzzi, ogród zimowy i oczywiście kuchnia. W cenie apartamentu są wszystkie meble.
Na sprzedaż jest również czteropokojowy apartament o pow. 316 mkw. w czteroletnim budynku przy ul. Czerniowieckiej. Kosztuje 13,4 mln zł. A za niespełna 7 mln zł można kupić czteropokojowe dwupoziomowe lokum o pow. 204 mkw. na osiedlu Marina, przy ul. Sztormowej. Górne piętro tego apartamentu zostało nadbudowane przez dotychczasowego właściciela w formie ogrodu zimowego.
Drugi biegun cenowy to małe mieszkanka w budynkach z wielkiej płyty czy ramy H, często do generalnego remontu. Dysponując kwotą 250 tys. zł, można zostać właścicielem kawalerki czy też dwóch pokoi. Na przykład za 227 tys. zł można kupić 31-metrową kawalerkę na 12. piętrze bloku z wielkiej płyty na Stegnach, przy ul. Nicejskiej. Mieszkanie przeszło remont. Nie brakuje jeszcze tańszych propozycji – przy ul. Chełmskiej wystawiono na sprzedaż maleńką, 15-metrową, kawalerkę w przedwojennym budynku. Lokum wymaga odświeżenia. Kosztuje 139 tys. zł.
[ramka][b]Przykładowe oferty do wzięcia[/b]
>> ul. Szturmowa, cztery pokoje, pow. 204 mkw., piętro 3., cena 1 mkw. 3,1 tys. zł, cena całości 6,9 mln zł, rok budowy 2006
>> ul. Czerniowiecka, cztery pokoje, pow. 316 mkw., piętro 6., cena 1 mkw. 42,5 tys. zł, cena całości 13,4 mln zł, rok budowy 2005 r.
>> ul. Wiktorska, sześć pokoi, pow. 280 mkw., piętro 7., cena 1 mkw. 42,8 tys. zł, cena całości 12 mln zł, rok budowy 2006
>> ul. Czerniakowska, kawalerka, piętro 4., pow. 20 mkw., cena 1 mkw. 8,6 tys. zł, cena całości 177 tys. zł, rok budowy 1977
>> ul. Nicejska, kawalerka, pow. 31 mkw., piętro 12., cena 1 mkw. 7,3 tys., cena całości 227 tys. zł, rok budowy 1975
>> ul. Stefana Batorego, kawalerka, pow. 19 mkw., piętro 4., cena 1 mkw. 10,9 tys. zł, cena całości 208 tys. zł, rok budowy 1975[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA