Wiadomości

Mniej korupcji w życiu Polaków

Happening antykorupcyjny.
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Co dziesiąty rodak przyznaje się do wręczania łapówek. Trzy lata temu mówił o tym co siódmy. Najbardziej podatne na korupcję są polityka, zdrowie i wymiar sprawiedliwości
To wnioski z ostatnich badań CBOS. Tylko 15 proc. respondentów wskazało, że zna osobiście kogoś, kto bierze łapówki. W 2000 r. było ich 29 proc.
Do 9 proc. zmalała liczba osób deklarujących wręczanie łapówek (w 2006 r. – 15 proc.), a 7 proc. przyznało, że próbowano je korumpować. Chociaż większość Polaków (89 proc.) uważa, że korupcja to duży problem, zdecydowanie rzadziej niż kilka lat temu opowiada się za surowym jej karaniem (spadek aż o 24 proc.). Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego twierdzi, że moralna ocena łapownictwa od lat się nie zmienia. Coraz mniej ludzi przyznaje się za to do wręczania łapówek, a to dlatego, że zdają sobie sprawę, jakie konsekwencje za to grożą.
– Kary są bardzo wysokie – dodaje prof. Włodzimierz Wróbel, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W opinii Polaków najbardziej skorumpowane są polityka i służba zdrowia (55 i 54 proc.). Na trzecim miejscu są sądy i prokuratura (29 proc). Od grudnia 2007 r. jest o 11 proc. więcej przekonanych o korupcji wśród polityków. Wpływ na to mogły mieć sprawy senatora Tomasza Misiaka czy wicepremiera Waldemara Pawlaka. Zaskakująco dobrze wypada policja. Tylko 16 proc. wytyka jej korupcję (w 2007 r. 28 proc.). – Drogówka nie może już inkasować mandatów na miejscu i surowsze są zasady odpowiedzialności dla tych, którzy mimo wszystko biorą – tłumaczy psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński. Polacy nie najlepiej oceniają antykorupcyjne poczynania rządu. Coraz mniejszym zaufaniem społecznym cieszy się też Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją. Po raz pierwszy od początku gabinetu Donalda Tuska nieufność przeważa nad zaufaniem do niej (27 proc. wobec 24 proc.). Lepiej oceniane jest za to Centralne Biuro Antykorupcyjne, pozytywnie wyraża się o nim 41 proc. badanych. – Społeczne przeświadczenie o zagrożeniu korupcją jest wynikiem pomieszania mitów (np. fatalna opinia o służbie zdrowia), wściekłości i niechęci do pewnych grup (politycy) oraz efektu medialnego (sędziowie, prokuratorzy) – ocenia wyniki badań prof. Czapiński. [i]Badanie przeprowadzono w kwietniu 2009 na próbie losowej 1094 Polaków[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL