fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Dwugłowe ciele zamiast wojny w Iraku

Jakub Bierzyński
Rzeczpospolita
Zapotrzebowanie na poważne wiadomości spada, więc telewizyjne serwisy informacyjne idą w kierunku rozrywki. Ma być sensacyjnie, lekko i przyjemnie. Celują w tym zwłaszcza stacje komercyjne
Jak donosi miesięcznik „Press”, w ciągu ostatnich dwóch lat telewizyjne serwisy informacyjne straciły blisko dwa miliony widzów. Tymczasem wszystkie stacje telewizyjne nie skąpią nakładów na informację. Sztandarowe wydanie wieczornych newsów jest dla wszystkich nadawców niezwykle prestiżowe. Wszyscy oni próbują przekuć te nakłady w osobne stacje specjalizujące się w informacjach. Tak powstały TVN 24, TVP Info i Polsat News. Z drugiej strony nadawcy walczą zaciekle o widza, powoli, lecz systematycznie przekształcając programy informacyjne w rozrywkowe. Tabloidyzacja głównych wydań wiadomości we wszystkich stacjach telewizyjnych staje się naszym codziennym doświadczeniem.
[wyimek]W ciągu ostatniego roku w polskich programach informacyjnych gwałtownie wzrosła liczba materiałów humorystycznych[/wyimek]
Na moje zlecenie firma Press Serwis specjalizująca się w monitorowaniu mediów w Polsce wykonała raport z zawartości serwisów informacyjnych w głównych ogólnopolskich stacjach telewizyjnych. Analizowano wydania „Faktów”, „Wydarzeń” i „Wiadomości” w okresie od stycznia 2006 do marca 2009 r. Próba obejmowała po jednym wydaniu każdego serwisu w miesiącu i wszystkie wydania losowo wybranego dnia. Raport obejmuje dane z 39 wydań każdego serwisu informacyjnego, czyli łącznie 117 programów informacyjnych nadanych w głównych stacjach telewizyjnych w ciągu ostatnich trzech lat. W raporcie tym kodowano każdą informację pojawiającą się w monitorowanych serwisach ze względu na zadane kryteria opisu oraz czas trwania danej informacji.
Czym zatem żyją główne wydania programów informacyjnych? Głównie, co nie dziwi, polityką. Aż 27 proc. czasu w badanym okresie trzech lat poświęciły tematyce politycznej. Drugie miejsce zajmują doniesienia o przestępstwach i sprawach sądowych. Temu tematowi poświęcono 8,5 proc. czasu. Trzecie miejsce w rankingu najpopularniejszych tematów zajmują informacje sklasyfikowane przez specjalistów z Press Serwisu jako „wiadomości sensacyjne i brukowe” z udziałem 8 proc. Informacje społeczne i obyczajowe stanowią 7,5 proc. czasu wszystkich newsów. Na czwartym miejscu jest medycyna i zdrowie z udziałem 6,2 proc. Doniesienia o wypadkach, tragediach i katastrofach stanowią 6 proc. czasu programów informacyjnych, gospodarka 4,6 proc., konflikty zbrojne, wojny i doniesienia militarne 4,2 proc., Kościół i religia 3,6 proc., a szeroko pojęta kultura i rozrywka stanowi 3,5 proc. czasu głównych wydań wiadomości telewizyjnych. Informacje dotyczące prawa i legislacji to jedynie 2,7 proc. czasu poświęconego na informacje ogółem. 5,8 proc. poświęcono informacjom sportowym.
Dane wskazują jednoznacznie: informacje w krajowych serwisach telewizyjnych opierają się na dwóch fundamentach: polityce i sensacji. Jeśli dodać do siebie kategorie typowe dla tabloidów, a więc: wiadomości sensacyjne i brukowe, opisy wypadków i katastrof oraz doniesienia o przestępstwach i sprawach sądowych, to okaże się, że wiadomości tego rodzaju stanowią aż 21,5 proc. czasu wszystkich głównych wydań programów informacyjnych z ostatnich trzech lat. Razem z polityką to blisko połowa czasu tych programów.
[wyimek]Jeśli TVP ma pełnić rolę edukacyjną i informacyjną, to „Wiadomości” muszą być pod specjalną ochroną[/wyimek]
Widoczny jest trend tabloidyzacji informacji podawanych w głównych wydaniach telewizyjnych newsów. Udział wiadomości sensacyjnych i brukowych wzrósł z 6,4 proc. w 2007 roku do 10,3 proc. rok później i aż 11,1 proc. w tym roku. Co ciekawe, systematycznie maleje ilość doniesień o katastrofach, wypadkach i tragediach z 7,7 proc. (2007) do 2,8 proc. w 2008 i 0,3 proc. w tym roku. Jak widać, wydawcy programów informacyjnych doszli do wniosku, że widzowie z niechęcią reagują na złe wiadomości. Innymi słowy, recepta na sukces to plotki lekkie, zabawne i ciekawe.
[srodtytul]Plotki i optymizm[/srodtytul]
Programy informacyjne ewoluują w dwóch kierunkach: po pierwsze stają się przyjemniejsze, po drugie ulegają tabloidyzacji. Oba te trendy wyznaczają moim zdaniem spójny kierunek zmian. Polskie programy informacyjne w większym stopniu dostarczają widzom rozrywkę, w mniejszym informacje. W ciągu ostatniego roku gwałtownie wzrosła liczba informacji humorystycznych. Z 7 proc. czasu w zeszłym roku do 20 proc. w I kw. 2009. Blisko 20 proc. wszystkich informacji podawanych przez główne wydania programów informacyjnych w polskiej telewizji to tak zwane ciekawostki, czyli informacje mniej lub bardziej poważne, lecz z gruntu nieistotne. Jak widać, po odjęciu humoru, rozrywki, sensacji i ciekawostek niewiele innych treści w tych programach zostaje. Aż jedna trzecia wszystkich przekazów programów informacyjnych poświęcona jest szeroko rozumianej rozrywce, czyli wiadomościom brukowym, zabawnym lub ciekawostkom, i trend ten narasta. Polskie media nie są zainteresowane wiadomościami ze świata. Poświęcają im nieco poniżej 30 proc. swego czasu, choć udział ten systematycznie rośnie.
Wyraźne są różnice w sposobie redagowania informacji pomiędzy stacjami komercyjnymi a telewizją publiczną. Mimo wszystko „Wiadomości” są programem odbiegającym poziomem od swoich komercyjnych konkurentów. W ciągu ostatnich trzech lat (od początku 2006 roku) stacje komercyjne aż 10 proc. czasu poświęciły wiadomościom sensacyjnym lub brukowym. Udział tego rodzaju newsów w TVP to tylko 4 proc.
Kolejne różnice to stosunkowo niski udział informacji o zdrowiu i medycynie w TVP oraz blisko dwukrotnie wyższy udział doniesień o konfliktach zbrojnych i wojnach. Inne tematy, takie jak polityka, gospodarka czy sport, poruszane były równie często we wszystkich programach informacyjnych niezależnie od formy własności stacji telewizyjnej, która je nadaje. „Wiadomości” wydają się programem znacznie bardziej poważnym niż jego komercyjni konkurenci. Wiadomości „zabawne” stanowią jedynie 5 proc. informacji w TVP i aż 27 proc. w „Faktach” i „Wydarzeniach” razem wziętych. Co ważne, humoru w TVP jest coraz mniej, podczas gdy w stacjach komercyjnych liczba newsów podanych z przymrużeniem oka dynamicznie rośnie (13 proc. w 2007, 9 proc. w 2008 i aż 27 proc. w I kw. 2009r.).
Wygląda na to, jakby redaktorzy komercyjnych programów informacyjnych postanowili nas za wszelką cenę w czasach kryzysu rozbawić. TVP zdecydowanie więcej czasu poświęca wiadomościom ze świata. Nie jest to imponująca liczba, bo nieco ponad 30 proc., ale to i tak dużo w porównaniu z programami informacyjnymi w stacjach prywatnych. Tam jedynie 16 proc. informacji pochodzi spoza Polski. TVP nie tylko znacznie rzadziej posługuje się humorem, ale podaje zdecydowanie mniej ciekawostek. Informacji tego rodzaju jest w telewizji publicznej 16 proc. i liczba ta stale spada. Różnego rodzaju plotki i ciekawostki to aż 26 proc. informacji znajdujących się w „Wydarzeniach” i „Faktach” i odwrotnie do trendu „Wiadomości” odsetek ten stale rośnie. W pierwszym kwartale tego roku już 32 proc. wszystkich informacji nadawców komercyjnych to ciekawostki.
[srodtytul]Z Internetem na karku[/srodtytul]
Jak widać z przytoczonych statystyk, powszechny pogląd o staczaniu się polskich głównych wydań programów informacyjnych w stronę programów bardziej rozrywkowych niż informacyjnych ma swoje poważne uzasadnienie. Trend ten jest wyraźnie widoczny w stacjach komercyjnych, które w pogoni za uwagą widza podają coraz więcej informacji zabawnych, choć nieważnych, sensacji i plotek. Redaktorzy głównych wydań programów informacyjnych w stacjach komercyjnych unikają informacji negatywnych i koncentrują się na wydarzeniach krajowych. W walce o utrzymanie sympatii i uwagi widza coraz mniej czasu poświęcają informacji, coraz więcej rozrywce.
Nic dziwnego. Współczesny rynek informacji jest konkurencyjny jak nigdy dotąd. Oprócz tradycyjnych konkurentów dla głównych wydań programów informacyjnych, takich jak gazety, przybył nowy śmiertelny wróg – internetowe portale informacyjne. Do tej pory to właśnie telewizja była najszybszym wizualnym źródłem informacji. Już nie jest. Internet podaje wiadomości na bieżąco w ciekawej, różnorodnej formie (wizualnej, pisanej, interaktywnej, np. paski na ekranie komputera) i co ważne daje możliwość selekcji informacji interesujących dla danego odbiorcy.
Główne wydania programów informacyjnych same stworzyły sobie konkurentów. Po pierwsze, umieszczając swoje wydania w Internecie. Po drugie, tworząc informacyjne portale internetowe, które te same informacje, opatrzone często tym samym materiałem ilustracyjnym, podają szybciej i co ważne, o dowolnej porze. Na rynku informacji pojawiły się i rosną w siłę powstałe z programów informacyjnych głównych stacji specjalistyczne kanały newsowe, takie jak TVN 24, Polsat News czy TVP Info. Popularność tych programów stale rośnie, a zapotrzebowanie na informacje raczej nie. Wszystko wskazuje więc na to, że tabloidyzacja głównych wydań programów informacyjnych w komercyjnych stacjach telewizyjnych będzie postępować.
[srodtytul]Misja informacyjna[/srodtytul]
Dlatego tak ważna jest rola telewizji publicznej. Jeśli TVP ma pełnić rolę edukacyjną i informacyjną, to „Wiadomości” muszą być pod specjalną ochroną. Zadanie dostarczania poważnej, bezstronnej, rzetelnej informacji o Polsce i świecie staje się coraz ważniejsze. Ważniejsze tym bardziej, im bardziej informacje w stacjach komercyjnych zaczynają przypominać „Pudelka”.
Z tej perspektywy udział poważnego dziennikarza i prezentera jednego z głównych wydań programów informacyjnych w sitcomie urasta do roli symbolu. Jeśli TVP ma do spełnienia jakąś rolę, to jest to rola okna na świat. Trzymajmy to okno otwarte, bo robi się strasznie duszno.
Z autorem można dyskutować na [link=http://www.bierzynski.pl]www.bierzynski.pl[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA