Biznes

Rekordowy rok książki w Polsce

Rzeczpospolita
Przychody ze sprzedaży książek w 2008 roku wzrosły aż o 12,4 proc., do 2,91 mld zł. Mimo kryzysu branży nie grożą żadne poważne perturbacje
Co mogło wpłynąć na tak znaczący wzrost sprzedaży? Swoje zrobiła z pewnością premiera ostatniego tomu sagi o Harrym Potterze, którego sprzedaż wyniosła 595 tys. egz. i dała niemal 300-proc. wzrost obrotów wydawcy (Media Rodzina). Ale to niejedyny powód.
[srodtytul]Po pierwsze: bestsellery [/srodtytul] Imponujące – choć rzecz jasna nie tak jak w powyższym wypadku – zwyżki notowało wielu, w tym: Grupa Wydawnicza PWN (tworzące ją podmioty zwiększyły obrót niemal o połowę), Pearson Education, Hachette Polska, Operon, Forum, a także Zysk i S-ka, która to firma na szeroką skalę wypromowała dwoje autorów – niemal debiutantkę, bo publikującą od dwóch lat, Małgorzatę Kalicińską (autorkę powieści "Dom nad rozlewiskiem", "Miłość nad rozlewiskiem" i "Powroty nad rozlewiskiem" – w sumie 352 tys. sprzedanych egz.) oraz znanego dotychczas głównie z telewizji Wojciecha Cejrowskiego, którego relacje podróżnicze osiągnęły w 2008 roku sprzedaż 260 tys. egz. Hitem okazała się też – naturalnie bez niespodzianki – nowa powieść Katarzyny Grocholi, trafiając do 161 tys. wielbicielek jej talentu.
W literaturze obcej oprócz młodego czarodzieja triumfy święcił Carlos Ruiz Zafón, którego "Gra anioła" przez ledwie kilka zimowych tygodni trafiła do ponad 171 tys. księgarnianych koszyków, a także Paulo Coelho. Jego każda nowość gwarantuje sprzedaż około 150 tys. egz. Tak było i teraz. [srodtytul]Po drugie: biznes, szkoła i przewodniki [/srodtytul] I to najbardziej chyba spektakularne bestsellery, częściowo tylko wyjaśniające znakomitą kondycję przemysłu książkowego w Polsce. Bo cóż jeszcze na nią wpłynęło? Na pewno dynamiczny rozwój wydawnictw prawniczych i biznesowych, zwyżki na rynku szkolnym i przewodników turystycznych. Należy także zwrócić uwagę na umacnianie się kluczowych graczy w swoich segmentach. Oficyny coraz precyzyjniej szacują nakłady, coraz lepiej konstruują plany wydawnicze, coraz skuteczniej też promują swoje publikacje. Koncentracja w branży dokonuje się zatem nie tylko na płaszczyźnie kapitałowej, ale także poprzez skupowanie najbardziej atrakcyjnych praw autorskich. [srodtytul]Więcej i drożej[/srodtytul] Ciekawe, że tak duży wzrost sprzedaży nastąpił pomimo nieznacznego spadku liczby opublikowanych tytułów i również nieznacznego spadku wielkości produkcji. Wydrukowano 144,7 mln egz. książek, o 0,5 proc. mniej niż w roku poprzednim. Wolumen sprzedaży (147,1 mln egz.) przewyższył produkcję, wyprzedawano bowiem zapasy z lat minionych. Jednocześnie wzrosła średnia cena książki – z 30,50 zł do 31,90 zł (wzrost o 4,6 proc.). Niestety, obecny rok może nie okazać się już tak udany. Ogólnoświatowy kryzys gospodarczy i zwyżka kursu euro już wpływają na coraz gorsze podniesienie cen sług poligraficznych oraz koszty zakupu licencji na obce tytuły. Branży nie grożą jednak żadne poważne perturbacje, wystarczy prześledzić zwyżki kapitałów własnych, by zobaczyć, że większość spółek wydawniczych jest przekapitalizowana, rezerwy finansowe są wystarczające, by przetrwać kryzys. [srodtytul]Jak powstał ranking [/srodtytul] Ranking powstał na podstawie ankiet rozesłanych do wydawców. Kryterium decydującym o miejscu był przychód ze sprzedaży publikacji uzyskany w 2008 roku. W zestawieniu zabrakło m.in. kilku znaczących graczy, którzy odmówili udostępnienia danych: Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego, Verlag Dashofer, Stentora czy Żaka. Pominęliśmy też Agorę, która ze sprzedaży kolekcji uzyskała w 2008 roku 63,2 mln zł (127,2 mln zł w 2007 roku) – nie wiadomo, jaka część tej kwoty przypadła na książki, jaka na inne nośniki (płyty CD i DVD).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL