fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Zapomniane małe firmy

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Opracowując pakiet antykryzysowy, rząd nie uwzględnił małych firm. Komisja Trójstronna nie ma pomysłu jak im pomóc. Może to przyspieszyć bankructwo wielu z nich
– Niektóre propozycje paktu antykryzysowego dyskryminują właścicieli i pracowników małych firm – uważa Izabela Opęchocka, ekspert Związku Rzemiosła Polskiego (ZRzP).
Zastrzeżenia ZRzP dotyczą zasad pomocy finansowej, która zakłada subsydiowanie zatrudnienia w zamian za zobowiązanie się firmy do wstrzymania zwolnień grupowych, a to oznacza że dodatkowe świadczenia dla pracowników mają dotyczyć tylko przedsiębiorstw, w których pracuje ponad 20 osób. Subsydia mają pochodzić z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Rząd ma przedstawić związkom zawodowym i organizacjom przedsiębiorców z Komisji Trójstronnej projekty odpowiednich ustaw w ciągu kilku najbliższych dni.
– Małe firmy tak samo jak duże płacą składki na FGŚP – podkreśla Waldemar Jakubiak, producent przetworów warzywnych z Mazowsza. – Jeśli więc powstaje nowy sposób pomocy dla firm, powinien być dostępny dla wszystkich, także dla jednoosobowej działalności – dodaje. Podobnie uważa Adam Szymański ze Świętokrzyskiego Związku Pracodawców Prywatnych: – W naszym regionie dominują małe, familijne firmy. Mamy równocześnie jeden z najwyższych poziomów bezrobocia w kraju. Dla naszego regionu naprawdę ważne jest, by małe firmy nie padały.
Tym bardziej że – jak zauważa Mateusz Walewski, ekspert zajmujący się problematyką rynku pracy w Fundacji CASE – małe firmy nie zwalniają grupowo, one najczęściej w kryzysie bankrutują. Przyznaje, że obecnie najwięcej problemów z ograniczonym zbytem ma przetwórstwo przemysłowe. A najczęściej zwalniają duże firmy, głównie eksporterzy. – Ale jeśli kryzys potrwa dłużej lub będzie głębszy, niż sądzi rząd, to problemy na rynku pracy dotkną też pracowników małych firm i rzemiosła – prognozuje.
Nic dziwnego, że Związek Rzemiosła Polskiego chce, by także firmy, w których pracuje mniej niż 20 osób, a które ucierpiały z powodu kryzysu, otrzymały pomoc od państwa. Podobnego zdania są NSZZ ”Solidarność” i OPZZ. – Czekamy na projekty ustaw z paktu antykryzysowego, ale na pewno będziemy się domagali działań osłonowych dla pracowników bez względu na to, czy pracują w wielkim przedsiębiorstwie czy w małym – zapewnia Jan Guz, szef OPZZ.
Problem polega na tym, że zwolnienia w małych firmach trudno weryfikować. Dlatego w pakiecie antykryzysowym znalazł się zapis, że subsydia będą dotyczyć tylko firm, które podlegają ustawie o zwolnieniach grupowych, czyli zatrudniają powyżej 20 osób.
– Każdy zamiar zwolnienia grupowego należy zgłosić do urzędu pracy, a to pozwala na lepszą kontrolę – przypomina Mateusz Walewski. Jego zdaniem to właśnie brak kontroli skłonił rząd i Komisję Trójstronną do ograniczenia wsparcia finansowego do większych firm.
– Pieniędzy w FGŚP nie ma zbyt dużo. A nam zależy na efektywnym ich wykorzystaniu – przyznaje Adam Ambrozik, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich. Mówi, że w ciągu pół roku ekspertom Komisji Trójstronnej nie udało się wymyślić kryteriów przyznawania pomocy dla małych firm.
– Cały system ubiegania się o pomoc, sprawdzania jej wykorzystania byłby bardzo drogi – zauważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Polskich. Zgadza się jednak z opinią ZRzP, że w razie ograniczenia części form pomocy z FGŚP tylko do dużych firm małe powinny płacić adekwatnie niższą składkę.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:
[mailto=a.fandrejewska@rp.pl]a.fandrejewska@rp.pl[/mail][/i]
[ramka][link=http://kariera.pl]Zobacz najnowsze oferty pracy[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA