Historia

Milczkiem żwawo jedli

Chłodnik litewski
stockfood
Kuchnia kresowa. Gdyby zapytać Polaków, co im się kojarzy z przymiotnikiem „litewski”, to jestem pewien, że przygniatająca większość odpowiedziałaby, że chłodnik, czyli jedna z najbardziej charakterystycznych potraw kuchni polskiej („Litwo, ojczyzno moja...”).
W „Panu Tadeuszu” Mickiewicz wymienia tę zupę trzy razy, za każdym razem na rozpoczęcie uczty, zaraz po aperitifie w postaci kieliszka (niewątpliwie zmrożonego) destylatu:
„Mężczyznom dano wódkę; wtenczas wszyscy siedli I chołodziec litewski milcząc żwawo jedli”.
„Podano w kolej wódkę, za czym wszyscy siedli I chołodziec litewski milczkiem żwawo jedli”. „Mężczyznom dano wódkę; za czym wszyscy siedli I chłodnik zabielany milcząc żwawo jedli”. Dwukrotnie używa Mickiewicz określenia „chołodziec”, co swego czasu, kilkanaście lat temu, wywołało dość burzliwą dyskusję wśród literaturoznawców, kiedy ktoś zasugerował, że chołodziec to żadna zupa, tylko galareta mięsna, czyli coś na kształt kwaszeniny, ale już nie z nóżek itd. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że chołodziec to jest to samo co chłodnik, jako że go jedli „milczkiem” – wódka skłaniałaby do rozmowności, zwłaszcza zakąszana galaretą, tymczasem właśnie przy zupie się raczej nie gada, bo niewygodnie, więc aby porozmawiać, trzeba zjadać ją „żwawo”. Załączam przepis na klasyczny „polski” chłodnik litewski oraz na arcyciekawą zimną zupę buraczaną według litewskiej tradycji ludowej. [ramka]chłodnik litewski 1 l zsiadłego mleka 500 ml gęstej śmietany 250 ml soku z ogórków kiszonych 1 pęczek botwiny 1 ogórek pół pęczka rzodkiewki 3 jajka 1 pęczek koperku sól pieprz (szyjki rakowe lub kawałek pieczeni cielęcej)[/ramka] Ogórek obrać, pokroić, posolić i odstawić. Botwinkę posiekać, ugotować w małej ilości wody i odstawić do ostudzenia. Jajka ugotować na twardo. Mleko zsiadłe ubić trzepaczką w dużym garnku. Osobno ubić śmietanę, dodać do mleka i jeszcze ubijać, do ukazania się pęcherzyków powietrza. Ogórki odcisnąć z soku i dodać do mleka. Wlać botwinę razem z wywarem, sok z ogórków, wrzucić drobno pokrojoną rzodkiewkę, posiekany koperek i posiekane jajka na twardo. Dodać pieprzu i soli do smaku, wstawić do lodówki. Chłodnik będzie najszlachetniejszy, gdy wrzucimy doń także nieco ugotowanych szyjek rakowych lub małych kawałeczków pieczeni cielęcej. Podawać z młodymi ziemniakami okraszonymi skwarkami ze słoniny lub masłem i koperkiem. [ramka]chłodnik starolitewski 2 l kwasu chlebowego 1 szklanka śmietany 2 młode buraczki razem z liśćmi 2 świeże ogórki 3 jajka pęczek koperku pół pęczka pietruszki[/ramka] Buraczki umyć, obrać, zalać niewielką ilością wody i gotować wraz z łodygami i liśćmi do miękkości. Łodygi i liście wyrzucić, buraczki pokroić w paseczki, wrzucić z powrotem do wywaru i odstawić do schłodzenia. Dodać pokrajane ogórki, posiekany koperek i pietruszkę, ugotowane na twardo, drobno pokrojone jajka. Zalać kwasem chlebowym i wymieszać. Zaciągnąć śmietaną. [i]Piotr Bikont - dziennikarz, znawca kuchni i smakosz, autor publikacji kulinarnych[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL