Sport

Zarząd Ferrari nieugięty

AFP
Ferrari oficjalnie mówi: stop. Wycofamy się Formuły 1 jeśli wejdzie w życie limit budżetowy na sezon 2010 - głosi oświadczenie zarząd włoskiego teamu.
"Żadnej F1 w 2010 roku, jeśli przepisy nie zostaną zmienione. Ferrari potwierdza swój sprzeciw wobec nowych przepisów, nałożonych przez Międzynarodową Federację Samochodową (FIA) i nie zamierza rejestrować swych bolidów na mistrzostwa świata w 2010 r." - czytamy w oświadczeniu Ferrari.
Zgodnie z pomysłem prezydenta FIA Maxa Mosley w sezonie 2010 teamy będą miały nieobowiązkowy limit budżetów do 40 mln funtów rocznie. Zespoły, które się do niego dostosują dostaną większą swobodę techniczną. [srodtytul]Raikkonen pójdzie na wcześniejszą emeryturę?[/srodtytul]
Sprawa była już przedmiotem medialnego sporu między FIA a teamem z Maranello. Po tym jak prezydent Ferrari Luca di Montezemolo ostrzegł FIA przed regulaminowymi zmianami Mosley powiedział, że wyścigi poradzą sobie bez tego zespołu. Dzisiejsze oświadczenie pokazuje, że dla Ferrari sprawa nowego regulaminu jest prestiżowa. Ograniczenia nie podobają się też kierowcom. Były mistrz świata Kimi Raikkonen, który startuje w barwach Ferrari powiedział BBC Sport, że odejdzie z Formuły 1, gdy proponowane przez FIA wejdą w życie. W przyszłym roku kończy mu się kontrakt. Raikkonen stwierdził, że miał się ścigać dłużej, ale poczeka na rozwój wypadków. FIA choć dalekie jest od wycofania się ze swoich pomysłów stara się łagodzić nastroje. Tony Purnell, techniczny doradca FIA zapewnia, że kompromis jest możliwy. Niedawno Bernie Ecclestone zaproponował, aby limit podnieść do 60 mln funtów. [srodtytul]Mosley z misją ostatniej szansy[/srodtytul] To jednak nie zadowala potentatów, którzy nie są przygotowani na szybką restrukturyzację. Za kilka dni prezydent FIA Max Mosley spotka się z przedstawicielami Stowarzyszenia Zespołów F1 (FOTA), aby jeszcze raz spokojnie przedyskutować całą sprawę. Ferrari startuje w Formule 1 od początku mistrzostw świata w 1950 r. i jest swego rodzaju "perłą w koronie", z ośmioma tytułami mistrzowskimi w ostatnich dziesięciu latach.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL