Sport

Z ziemi polskiej do włoskiej

Katarzyna Skowrońska-Dolata
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Michał Winiarski, przyjmujący Itasu Trentino i Katarzyna Skowrońska-Dolata, atakująca Scavolini Pesaro, stoją przed wielką szansą zdobycia mistrzostwa Włoch.
Zespół Skowrońskiej prowadzi w rywalizacji z Asystelem Volley Novara 2:0 (gra się do trzech zwycięstw) i potrzebuje już tylko jednej wygranej, by świętować sukces w najsilniejszej siatkarskiej lidze świata.
Nieco dłuższa może być droga do tytułu Winiarskiego, którego Itas po przegranej w Piacenzie remisuje 1:1. Przyjmujący reprezentacji Polski zdobył w tym spotkaniu 10 punktów, świetnie przyjmował (69 procent), ale tym razem rywal był lepszy. Kolejne spotkanie, w niedzielę (10 maja), odbędzie się znów w Trydencie. Faworytem finału jest drużyna Winiarskiego. Wygrana w Lidze Mistrzów potwierdziła też jej pozycję na arenie międzynarodowej. Polak należy do filarów Itasu Trentino, co zapewne cieszy nowego trenera reprezentacji Polski, ale nie mniej Radostina Stojczewa, bułgarskiego szkoleniowca wciąż aktualnego mistrza Włoch.
A przecież partnerów Winiarski ma znakomitych. Wspaniały serbski rozgrywający Nikola Grbić wciąż należy do najlepszych na swojej pozycji, drugi z przyjmujących, Bułgar Matej Kazijski, to niezwykle skuteczny egzekutor, podobnie jak mierzący 212 centymetrów brazylijski atakujący Leandro Vissotto Neves. W Itasie gra też drugi Polak, rozgrywający Łukasz Żygadło, który jest zmiennikiem Grbicia. O Winiarskim największe gwiazdy światowej siatkówki wypowiadają się z ogromnym uznaniem. Andrea Zorzi, dwukrotny mistrz świata, dziś znany dziennikarz, twierdzi, że Polak robi postępy z roku na rok i dziś jest już zawodnikiem kompletnym. Takim, który potrafi zaserwować asa, świetnie blokuje, kiedy trzeba, skutecznie atakuje i przede wszystkim perfekcyjnie przyjmuje. A Nikola Grbić idzie jeszcze dalej niż Zorzi. Jego zdaniem Winiarski jest dziś najlepszym siatkarzem świata. Nie jego rodak, słynny Ivan Miljković, nie legendarny Brazylijczyk Giba czy Amaral Dante, ale Michał, który tylko skromnie się uśmiecha, słysząc te opinie. Nic więc dziwnego, że chciałyby go mieć u siebie najbogatsze i najlepsze zespoły, ale on chyba zostanie jednak na kolejny sezon w Trydencie. O zmianie klubu na razie nie myśli też Katarzyna Skowrońska- Dolata. Jej Scavolini Pesaro pewnie zmierza po tytuł przy wydatnej pomocy atakującej reprezentacji Polski. Jeszcze kilka lat temu, gdy nasze siatkarki zdobywały pod wodzą Andrzeja Niemczyka pierwszy tytuł mistrzyni Europy (2003), była środkową. Dwa lata później w Zagrzebiu (2005), gdy „Złotka” sięgały po drugi tytuł, Skowrońska grała na dwóch pozycjach – środkowej i atakującej. Teraz koncentruje się już tylko na ataku, ale blokować nie zapomniała. W drugim, wygranym 3:1 meczu z Asystelem (grała tam przez ostatnie dwa sezony) zdobyła 17 punktów (13 w ataku, trzy blokiem i jeden z zagrywki). Pani Kasia, tak jak Michał Winiarski w Itasie, jest filarem drużyny z Pesaro. A przecież gra tam też znakomita Brazylijka Jaquelline i Costagrande. Polka oprócz klubowych zwycięstw ma na swym koncie wiele sukcesów indywidualnych. Wielokrotnie odbierała nagrody MVP, dla najlepszej zawodniczki ligowych spotkań, była też najlepiej punktującą siatkarką ostatniego Pucharu Świata, wygrywała też podobne rankingi we włoskiej Serie A1, a do tego uznano ją za najpiękniejszą zawodniczkę tych rozgrywek, przed znaną z urody Francescą Piccinini. Jak widać, i ona, i Michał Winiarski skutecznie walczą o sławę na włoskich boiskach. W tym gronie jest też Sebastian Świderski, którego Lube Banca Marche Macerata zdobyła w tym sezonie Puchar Włoch, a z walki o mistrzostwo kraju odpadła dopiero w półfinale, przegrywając z Coprą Piazenza.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL