Styl życia

Nadworny krawiec Rosji

Walentin Judaszkin przebiera wojsko
AP
Walentin Judaszkin wprowadził rosyjską modę na światowe wybiegi. W mundurach jego projektu żołnierze przemaszerują w Dzień Zwycięstwa. Kochają go Pierre Cardin, Władimir Putin i Ałła Pugaczowa
Kiedyś ubierał Raisę Gorbaczową, dzisiaj chadza do niego Swietłana Miedwiediewa. W jego kreacjach paraduje diwa rosyjskiej estrady Ałła Pugaczowa. Gdy w marcu po raz kolejny otwierał swoim pokazem Tydzień Mody w Moskwie, tradycyjnie już zbiegły się tłumy gwiazd, bogaczy i polityków. Zaproszoną jako VIP Naomi Cambpell od przybycia powstrzymała tylko choroba. Bo na Judaszkina po prostu nie wypada nie pójść. Tym razem projektant zaprezentował „kryzysową” kolekcję pret-a-porter – wyważoną, surową i monumentalną, utrzymaną w czarno-szarej tonacji. Oprócz kreacji inspirowanych latami 80. pokazał autorską wersję Volvo C30 Yudashkin Edition z czarno-fioletowymi motywami orlich skrzydeł.
[srodtytul]Pokaz mody na placu Czerwonym[/srodtytul] Rok temu został oficjalnie uznany za nadwornego krawca Rosji. Ubrania od króla mody miały trafić do masowego użytkownika i stworzyć nowe oblicze rosyjskiej armii. Bo, jak przekonywał projektant, „wizerunek jest nie mniej ważny niż możliwości techniczne”. Ministerstwo Obrony złożyło u niego zamówienie na serię nowych mundurów. Putin z zachwytem oglądał na Kremlu „furażerki Żukowa”, „mundury Suworowa”, damskie płaszcze wojskowe i berety z karakułów. Szalenie mu się spodobał pomysł połączenia rosyjskich tradycji wojskowych z nowoczesnymi wzorami i technologiami.
[srodtytul]Przebieranie wojska[/srodtytul] Niestety, zakrojony na szeroką skalę proces przebierania wojska musiał ostro wyhamować z powodu kryzysu finansowego. 2,2 miliarda rubli (ok. 67 mln dolarów) po prostu znikło z wojskowego budżetu. – Nie przewidujemy w tym roku wydzielenia środków na nowe mundury. To nie jest priorytet, armia ma wiele poważniejszych problemów – zapowiedzieli przedstawiciele resortu. Chociaż zwykli żołnierze będą musieli na jego kreacje jeszcze poczekać, Judaszkin i tak będzie miał swoje pięć minut. W końcu mało który projektant może się pochwalić pokazem mody na placu Czerwonym! 9 maja podczas Parady Zwycięstwa z okazji rocznicy zwycięstwa nad faszystami – podobnie jak rok temu – kolekcję wojskową od Judaszkina dumnie będą prezentować tysiące defilujących żołnierzy. O paryskich i mediolańskich wybiegach, na których dzisiaj regularnie prezentuje swoje kolekcje, Judaszkin marzył jeszcze w latach 80., gdy rozpoczynał naukę w technikum przemysłowym. W Związku Radzieckim nowy adept haute couture nie miał lekkiego życia. Z uporem projektował, kroił, szył. Jak sam wspomina, ledwo wiążąc koniec z końcem. Zmiany na lepsze przyszły wraz z pieriestrojką – świeże wiatry powiały także w modzie. Judaszkin otworzył studio Vali-Moda, w którym powstała jego pierwsza autorska kolekcja. Kolejne – Początki Rusi i Piotrowy Bal, bardzo inspirowane rosyjską tradycją – przyciągnęły uwagę czołowych światowych projektantów. Zaproszono go do Paryża – najpierw, by sobie „popatrzył”. Już w 1991 roku na dobre wkroczył do światowej mody. Podbił Paryż kolekcją haute couture zatytułowaną Faberge. Przebrał wówczas swoje modelki w bogate i pełne przepychu „carskie jaja” z epoki Aleksandra III. Pierre Cardin był wręcz oszołomiony. Od tamtej pory Judaszkin niezmiennie pozostaje guru rosyjskiej mody – zarówno w Rosji, jak i za granicą, gdzie jest zaliczany do światowej czołówki projektantów. Z kolejnymi kolekcjami jego styl ewoluował. Z czasem Judaszkin odszedł od nadmiernych zdobień, złoceń i patosu. Ale jego znakiem rozpoznawczym była i pozostaje „rosyjskość”. [srodtytul]Mariaż Minnie Mouse z matrioszką[/srodtytul] Na ciuch za grube tysiące nie każdy może sobie pozwolić. Dlatego Judaszkin już kilka lat temu zaczął wypuszczać także odzież dla „zwykłych ludzi”, m.in. opartą na linii pret-a-porter kolekcję Yudashkin Jeans. Wkrótce w butikach Judaszkina ma się pojawić nowa linia odzieży, która powstała we współpracy ze studiem Disneya. Jej symbolem jest Minnie Mouse odziana w rosyjskie stroje ludowe.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL