Biznes

Kadrowe roszady w Cefarmie

Prywatyzacja Cefarmu ciągnie się od lat 90. O spółkę, która ma 60 aptek i dobre wyniki, walczą dziś PGF i Farmacol.
Rzeczpospolita
Państwowy Cefarm Białystok wybiera nowy zarząd, choć spółka jest w przededniu prywatyzacji
– Kadencja zarządu kończy się w czerwcu. Zgodnie z przepisami rada nadzorcza musiała ogłosić konkurs – tłumaczy „Rz” Jan Bury, wiceminister skarbu nadzorujący farmację.
Do konkursu zgłosili się członkowie dotychczasowego zarządu hurtowni leków, a także trzy inne osoby, m.in. podlaski aptekarz i były dyrektor cukrowni w Łapach. Dziś rada zbierze się po raz trzeci, by rozstrzygnąć rywalizację. Dotychczas nie udało się jej uzgodnić stanowiska. Jak wynika z nieoficjalnych informacji „Rz”, przyczyną jest spór między zarządem a związkami zawodowymi o podwyżkę. Przedstawiciel pracowników w radzie Krzysztof Mroczek nie chce się wypowiadać na temat konkursu przed jego finałem. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że członkowie rady z ramienia załogi wahają się, czy poprzeć dotychczasowe władze Cefarmu, skoro odmówiły podniesienia płac o wskaźnik inflacji w pierwszym półroczu 2009 r. – Zarząd zapowiedział, że w drugim półroczu możemy wrócić do rozmów – mówi „Rz” Alina Worobiej, przewodnicząca NSZZ Pracowników Cefarmu Białystok. – Po wakacjach spółka przenosi się do nowego centrum dystrybucji, ma też wydzielić działalność hurtową – mówi Sławomir Dudek, wiceprezes zarządu. – Podejmując zobowiązania wobec pracowników, chcemy znać koszty tych przedsięwzięć. W pięcioosobowej radzie zasiada dwóch przedstawicieli załogi i trzech Skarbu Państwa, ale tylko jeden z nich to pracownik ministerstwa. Dlatego też, choć wiceminister Bury zapewnia, że będzie rekomendować swoim przedstawicielom ponowny wybór obecnego zarządu, wynik głosowania może być niespodzianką.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL