Biznes

Dobre czasy dla ekożywności

W 2008 r. liczba firm uprawnionych do produkcji i sprzedaży ekożywności wzrosła o niemal 15 proc. W tym samym czasie sprzedaż ekologicznych produktów poszła w górę o 18 proc.
Rzeczpospolita
Sprzedaż wzrośnie o 20 procent. Taka roczna dynamika obrotów to w czasach kryzysu rzadkość. Mimo to duzi producenci żywności na razie omijają ten segment
– Nie dostrzegamy oznak wyhamowania sprzedaży na rynku żywności ekologicznej. W pierwszym kwartale nasze przychody były o niemal jedną piątą wyższe niż rok temu – mówi „Rz” Mieczysław Babalski, właściciel wytwórni makaronu Bio z Pokrzydowa w województwie kujawsko-pomorskim.
Powody do zadowolenia ma także notowana na NewConnect spółka Symbio. Szacuje, że w pierwszym kwartale tego roku jej obroty były dwukrotnie wyższe niż przed rokiem. – Sprzedaż żywności ekologicznej zwiększa się m.in. dlatego, że jest ona coraz bardziej dostępna – wyjaśnia Artur Tymiński, wiceprezes Symbio. Jeszcze dwa lata temu jego firma wraz z grupą producentów ze stowarzyszenia Polska Ekologia dostarczała produkty do czterech sklepów Carrefoura. Obecnie współpracują z ponad 30 punktami tej sieci. Polska Ekologia rozmawia też z innymi sieciami. Obecność w sieci Metro napędza natomiast sprzedaż ekologicznej firmy Malwa. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2009 r. zwiększyła się ona czterokrotnie w porównaniu z ubiegłym rokiem. Rynek żywności ekologicznej w Polsce rozwija się szybko, nadal jest jednak niszowy. Według firmy badawczej Euromonitor International w tym roku jego wartość przekroczy 34,5 mln euro (prawie 152 mln zł). Będzie ona o ok. 20 proc. wyższa niż w 2008 r. Podobnego wzrostu sprzedaży spodziewają się także producenci, z którymi rozmawiała „Rz”.
Perspektywa wzrostu tego segmentu rynku nie jest jednak wystarczająco kusząca dla wszystkich producentów żywności. – Postanowiliśmy wstrzymać się z wprowadzeniem marki ekologicznej, ponieważ uważamy, że w czasie kryzysu należy stawiać na sprawdzone produkty, które są w stanie wygenerować duży obrót – mówi „Rz” Marian Owerko, prezes Bakallandu. Dodaje, że jego firma nadal dostrzega duży potencjał w rynku ekologicznym, dlatego zamierza na niego wejść na przełomie 2010 i 2011 roku. Wycofania niektórych produktów ekologicznych ze swoich sklepów nie wyklucza sieć Tesco. Zdaniem części firm, z którymi rozmawialiśmy, produkty ekologiczne Tesco nie cieszą się dużym powodzeniem, bo w znacznej części są to produkty zagraniczne. – Polacy kupujący ekożywność preferują krajowe wyroby – mówi jeden z producentów. [ramka][b]Najwięcej kupują Niemcy[/b] W Europie najwięcej na kupno ekoproduktów wydają Szwajcarzy – ok. 105 euro na osobę rocznie. W Danii jest to 97 euro, w Austrii – 89 euro, w Niemczech – 66 euro. W Niemczech obroty producentów ekologicznej żywności przekraczają rocznie 5,5 mld euro, w Wielkiej Brytanii – 2,1 mld funtów. Są to największe rynki tego typu produktów w Europie. Mimo kryzysu w ubiegłym roku wartość sprzedaży żywności ekologicznej zwiększyła się. W Hiszpanii wzrost wyniósł ponad 15 proc., w ciągu ostatnich pięciu lat obroty branży podwoiły się, osiągając wartość 600 mln euro. Zdaniem ekspertów ma to związek nie tylko ze zwiększeniem ilości kupowanych produktów, ale również z ogólnym wzrostem cen żywności. Ekologiczne produkty są droższe od konwencjonalnych o 20 – 30 proc. [/ramka] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mailto=b.drewnowska@rp.pl]b.drewnowska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL