fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Sprawdzą Palikota

Grzegorz Schetyna chce mnie bardziej osłabić niż wzmocnić, bo obaj walczymy o przywództwo w partii – tak sprawę wznowienia śledztwa skomentował wczoraj reporterom TVN 24 Janusz Palikot
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Śledztwo będzie wznowione. Prokuratura jeszcze raz zbada, jak została sfinansowana kampania posła Janusza Palikota
O wznowieniu śledztwa dotyczącego podejrzeń o nielegalne finansowanie kampanii wyborczej posła PO w 2005 r. poinformował wczoraj posłów Sejmowej Komisji Sprawiedliwości prokurator krajowy Edward Zalewski. Z jego oświadczenia prowynika, że decyzja o umorzeniu tego postępowania nie była należycie uzasadniona. – W kończącym śledztwo postanowieniu Prokuratury Okręgowej w Radomiu zabrakło opisania czynu, w związku z którym jeden wątek śledztwa został umorzony – precyzuje znający sprawę prokurator z Prokuratury Krajowej.
Śledztwo w sprawie kampanii Palikota umorzono pod koniec lutego. W marcu „Rz” ujawniła jego szczegóły.
Prokuratura ustaliła, że jeden z najbliższych współpracowników Palikota – Krzysztof Łątka (dziś dyrektor w lubelskim ratuszu) – przez podstawione osoby wpłacił na kampanię posła84 tys. zł (limit od jednej osoby wynosił wówczas 21 225 zł). Ale uznała, że to wykroczenie, które już się przedawniło.
Wątpliwości śledczych budziły też wpłaty od studentów. Tłumaczyli się, że darowizny rzędu kilkunastu tysięcy złotych pochodziły z ich oszczędności i zarobków. Okazało się, że nie stać ich było na takie wpłaty.
Obecna poseł PO Magdalena Gąsior-Marek, która w 2005 r. jako studentka wsparła finansowo kampanię Palikota, podczas przesłuchania zasłoniła się art. 183 kodeksu postępowania karnego. Daje on prawo uchylenia się od odpowiedzi, jeśli jej udzielenie mogłoby narazić na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub karnoskarbowej. – Skoro prokurator uważa, że jest potrzeba wznowienia śledztwa, to niech ta sprawa zostanie do końca wyjaśniona. O wynik jestem spokojna – mówi „Rz” Gąsior-Marek.
Sprawą finansowania kampanii Palikota zajmą się ponownie śledczy z Radomia. Tym razem będą musieli sprawdzić także, w jakich okolicznościach doszło do zatrudnienia w lubelskim ratuszu trójki studentów, którzy wpłacili pieniądze na kampanię posła PO. Na początku kwietnia „Rz” ujawniła, że po wygranych przez Platformę wyborach samorządowych w Lublinie dostali oni pracę w kontrolowanym przez tę partię urzędzie miasta.
Śledczy będą musieli zweryfikować również treść nagrań ujawnionych przez „Gazetę Polską”. Rok temu dziennikarz tygodnika nagrał lubelskiego radnego PO Dariusza Piątka (bez jego wiedzy). Piątek twierdził w rozmowie, że m.in. kampania posła była finansowana w nielegalny sposób.
– To może świadczyć o tym, że polski wymiar sprawiedliwości jednak działa – mówi „Rz” Maciej Skwarcz, były działacz lubelskiej PO. W 2005 r. kończył studia, pieniędzy na kampanię Palikota nie wpłacił. „Mnie wtedy było stać na darowiznę rzędu 100 zł, nie więcej” – zeznał w prokuraturze.
– Mogę tylko z satysfakcją i dumą powiedzieć, że to jest kolejny dowód na to, że nie zajmuję się działaniami prokuratury, jeśli chodzi o jakieś interesy polityczne – skomentował wznowienie śledztwa premier Donald Tusk.
Z Januszem Palikotem nie udało nam się skontaktować.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=t.niespial@rp.pl]t.niespial@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA