fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Ile kosztuje wiarygodność Ministerstwa Finansów

W środę inwestorów i ekonomistów poraziły dwie fatalne dla Polski informacje. Przede wszystkim Międzynarodowy Fundusz Walutowy jako pierwsza poważna niekomercyjna instytucja poinformował, że przewiduje dla nas na ten rok spadek PKB. Ale gorsze było to, co ogłosił Eurostat. Okazało się, że deficyt finansów publicznych wyniósł w 2008 r. nie 2,7 proc. PKB, jak Polska raportowała jeszcze w grudniu do Brukseli, ale 3,9 proc.
Różnica, czyli 1,2 pkt proc. deficytu finansów, to przychody niższe o kilkanaście miliardów złotych. W czasach kryzysu, gdy zawodzi większość najlepszych analityków, taki błąd w prognozach można by wybaczyć. Gorzej, że podtrzymywano tę iluzję jeszcze w tym roku, gdy w resorcie musiano już sobie zdawać sprawę z błędu.
Obecny minister finansów jest znany z tego, że jego prognozy są najbardziej optymistyczne na rynku. Jednak nie wierzę, żeby nie zdawał sobie wcześniej sprawy, jak pogorszyła się sytuacja gospodarcza. Musiał to wiedzieć, gdy informował społeczeństwo o planach szybkiego przystąpienia do strefy euro. Dziś wiemy, że to było nierealne. Dziś trzeba też zupełnie inaczej spojrzeć na kwestię wsparcia z MFW. Obiecane 20 mld dolarów to nie był sukces, ale smutna konieczność.
Minister Rostowski będzie tłumaczył swoje postępowanie obawami o reakcje inwestorów. By zaniepokojeni złymi danymi nie uciekali z Polski, załamując kurs złotego. Na pewno chciał też, by społeczeństwo nie przeraziło się i nie ograniczało zakupów. Takie efekty na pewno w krótkim terminie osiągnął. Z drugiej jednak strony pewnym osiągnięciem takiej polityki będzie to, że żaden doświadczony inwestor nie będzie już poważnie traktował polskich oficjalnych prognoz rządowych.
Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/jablonski/2009/04/23/ile-kosztuje-wiarygodnosc-ministerstwa-finansow/]blog.rp.pl/jablonski[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA