fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Branża lotnicza szybuje w dół

Pogorszeniu uległy przewidywania długoterminowe. Rok temu ULC prognozował, że w 2030 roku polskie lotniska będą musiały obsłużyć ponad 81 mln osób.
Rzeczpospolita
Liczba podróżnych spadnie o 8 proc. W tym roku polskie lotniska obsłużą 2 mln osób mniej niż w 2008 r.
To będzie krytyczny rok dla branży lotniczej w Polsce. Krajowe porty lotnicze odprawią o ponad 8 proc. podróżnych mniej niż w ciągu 12 miesięcy 2008 roku – wynika z aktualnej prognozy Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Od 2004 roku ruch lotniczy rósł w tempie ok. 30 proc. rocznie. Głownie dzięki pojawieniu się tanich przewoźników. Po raz pierwszy od tego czasu ULC prognozuje spadek dla całego rynku. I to o prawie 2 mln osób.
Dobra passa skończyła się już pod koniec zeszłego roku, gdy większość lotnisk zaczęła odczuwać spadek podróżnych. Pierwszy kwartał tego roku potwierdził tendencję. Polskie lotniska obsłużyły o ok. 15 proc. osób mniej niż w tym samym okresie zeszłego roku.
Spadek na warszawskim Okęciu wyniósł ponad 19 proc., czyli ok. 0,4 mln podróżnych. – Trudno nam prognozować, jak zakończy się rok, wszystko będzie zależeć od tego, jak będzie wyglądał sezon letni, i od stanu gospodarki – mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik Państwowych Portów Lotniczych.
Katowice obsłużyły ok. 5 proc. pasażerów mniej, to ok. 21 tys. osób. – Jest szansa, że dzięki dynamicznie rozwijającemu się ruchowi czarterowemu w tym roku odprawimy tyle samo osób co w ubiegłym – mówi Cezary Orzech, rzecznik katowickiego lotniska.
W 2008 roku linie lotnicze przewiozły na trasach do i z Polski 20,7 mln osób. W tym roku liczba ta ma zmaleć do 18,9 mln.
Już w 2010 roku, zdaniem ULC, branża zacznie się odbijać od dna. Jednak dopiero za dwa lata polski rynek ma znowu zacząć rosnąć w porównaniu z rokiem 2008. I to w tempie ponad 9 proc. rocznie.
Mimo prognozowanego załamania rynku porty lotnicze planują na 2009 rok inwestycje warte w sumie ok. 750 mln zł.
Zdaniem Urzędu Lotnictwa Cywilnego mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku tylko nieznacznie wpłyną na dynamikę ruchu lotniczego. – Rynek będzie wtedy już znacznie bardziej rozwinięty, więc dodatkowe 0,5 – 0,7 miliona obsłużonych pasażerów nie odbije się znacznie na statystykach – mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik ULC. – Jednak kibice będą przylatywać w tym samym czasie, co z pewnością spowoduje utrudnienia w funkcjonowaniu poszczególnych portów lotniczych – dodaje.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA