fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sprasowana prasa

Rzeczpospolita
Wydawcy mają dziś tyle radości z pracy co inwestorzy bankowi czy deweloperzy. Tną koszty i liczą straty. Ale zamiast pracować nad poprawianiem swojego głównego produktu, jakim jest artykuł, koncentrują się na marketingu kosztem jakości tekstów
Ziściło się to, co jeszcze rok temu było jedynie hipotezą. Papierowa gazeta przestaje być produktem codziennego użytku. Za pięć, a może już za trzy lata zabraknie jej w kiosku koło ciebie, nie przeżyje kolejnej fali cięć prenumeraty w biurach. Zniknie. Zostanie kawiarnianym kaprysem, nostalgią za minioną epoką. Coś jak płyta winylowa, stoi na półce dobrze widoczna, ale w domu nie ma nawet gramofonu, żeby jej odsłuchać.[srodtytul]Egzemplarz na pamiątkę[/srodtytul]5 listopada 2008 r. dzwoniłem do przyjaciół w Ameryce, żeby zachowali mi egzemplarz „Chicago Tribune” z nocy wyborczej prezydenta Obamy. Mam wszystkie pierwsze strony z rodzinnych miast prezydentów od wyborówRoosevelta. Teraz mam i numer z Obamą, tyle że fabrycznie foliowany z eleganckim nadrukiem „wydanie pamiątkowe”, nigdy nieotwarty. Wydawca wiedział, że tego egzemplarza nikt nie kupi dla newsów. Ani nawet dla poszerzonych analiz i przenikliwych komentarzy. Wszystko zostało skonsu...
REKLAMA
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA