fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Tańsze meble mają uratować eksport

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Zmiana polityki handlowej. Producenci chcą wyhamować spadek sprzedaży za granicą wprowadzeniem kryzysowej oferty i szybszą realizacją zamówień
Sytuacja branży jest fatalna. Spada popyt i sprzedaż. – Jest gorzej niż na początku roku – przyznaje szef Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli i prezes grupy Forte Maciej Formanowicz. W dodatku pogłębia się sezonowy dołek. Popyt na meble tradycyjnie rośnie jesienią, a w tym roku kryzys może go znacznie osłabić. W takim scenariuszu kolejne zwolnienia wydają się tylko kwestią czasu. – Przy spadku popytu spółki meblarskie muszą ciąć koszty. A ich zasadniczą część stanowią wynagrodzenia – mówi Radosław Łukaszczuk z Domu Maklerskiego Millennium.
Niektóre firmy mogą upaść. W poniedziałek Forte porozumiało się ze związkami w sprawie odpraw dla ponad 200-osobowej załogi fabryki w Przemyślu. Zostanie zamknięta. Dla branży najważniejsze jest teraz wyhamowanie spadku zamówień z zagranicy. Eksport konsumuje bowiem ponad 90 proc. całej produkcji mebli w Polsce. Dlatego spółki zmieniają politykę. Forte, które w Europie ma 13 własnych spółek, w tym dwie produkcyjne i 11 dystrybucyjnych, zmodyfikowało ofertę pod kryzysowe oczekiwania klientów. – Musieliśmy uwzględnić nową sytuację rynkową i zaproponowaliśmy produkty z niższej półki. Dzięki temu udało się wyhamować spadek sprzedaży – mówi Formanowicz. Bardziej elastycznie działa także Paged Meble. – Skróciliśmy czas realizacji zamówień – tłumaczy Jacek Zdybel, wiceprezes spółki.
Również Nowy Styl, jeden z największych w Europie producentów krzeseł, zmodyfikował politykę swojej spółki handlowej w Niemczech. To najważniejszy – obok Anglii i Francji – rynek firmy. Jego specyficzną cechą jest sprzedaż poprzez katalogi wysyłkowe. Jednak ich oferta ustalana jest raz na rok, co uniemożliwia późniejsze wpływanie na sprzedaż. Nowy Styl zwrócił się więc do firm zajmujących się projektowaniem i wyposażaniem wnętrz, zwłaszcza biurowych. – Firmy wnętrzarskie mają bezpośredni kontakt z klientem, przekonują go o walorach wyrobów. Dlatego mimo kryzysu zdecydowaliśmy się na zwiększenie liczby przedstawicieli handlowych – tłumaczy Krzysztof Duliński, rzecznik Nowego Stylu. Według niego efekty takiej polityki już są widoczne. – Nasza sprzedaż na tamtejszym rynku utrzymuje się od kilku miesięcy na podobnym poziomie – mówi „Rz”. Inaczej postąpił produkujący ekskluzywne meble tapicerowane Kler, który w Niemczech ma swoją spółkę córkę Kler GmbH. – Zawiesiliśmy jej działalność. Spadek popytu jest bardzo duży – przyznaje Tadeusz Respondek, wiceprezes Kler SA. Teraz firma sprzedaje meble w Niemczech przez Internet i agentów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA