fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Jeleń: Jestem potrzebny

Ireneusz Jeleń i Leo Beenhakker na zgrupowaniu kadry we Wronkach.
Fotorzepa, Roman Bosiacki
Ireneusz Jeleń dla „Rz” o powrocie do reprezentacji, nauce francuskiego i zmianie klubu
[b]Przyjeżdża pan na zgrupowanie po dłuższej nieobecności, a jakimś cudem mówi się o panu, jako o największej gwieździe reprezentacji Polski. Przesada? [/b]
Przesada, ale wiedziałem, że będzie wokół mnie dużo szumu. Dziennikarze wywierali presję na Leo Beenhakkerze, żeby mnie powołał do reprezentacji i wreszcie się udało. To znaczy mam nadzieję, że to moja forma, a nie presja, spowodowała, że mogę przygotowywać się z drużyną do meczów z Irlandią i San Marino. Jestem w dobrej formie, strzelam gole, mam nadzieję, że się przydam. [b]Po meczu z Niemcami na mundialu, Lukas Podolski chodził w pana koszulce mówiąc, że dostał ją od najlepszego reprezentanta Polski. Nie ma pan wrażenia, że zmarnował trzy lata? [/b]
Można tak powiedzieć, ale to trochę przez problemy ze zdrowiem. Zaczęły się po dwóch miesiącach pobytu w Auxerre i z tą samą kontuzją borykam się z przerwami do dziś. Przez długi czas nie mogłem dojść do dyspozycji z mistrzostw świata. Wydaje się, że ciągle mi daleko, bo problemy z kręgosłupem ciągle trwają. Na zabiegi jeżdżę do Polski, klub w końcu wyraził na to zgodę [b]Francuska prasa pisze, że po trzech latach gry w Auxerre zna pan cztery słowa po francusku. Nie wstyd panu?[/b] Nie miałem głowy do nauki, ciągle myślałem o czymś innym. Kiedy leczyłem kontuzję, robiłem wszystko by tylko wrócić do zdrowia. Później nie stawiał na mnie trener, więc byłem zły, chciałem odejść i nie wiązałem swojej przyszłości z Francją. Nie odszedłem, bo w meczu z Lyonem upadłem tak niefortunnie, że znowu przez trzy miesiące nie mogłem grać. Teraz jest forma, są i oferty z innych klubów. Kontrakt mam ważny jeszcze przez rok. Jeśli odejdę, francuski nie będzie mi niezbędny, jeśli przedłużę umowę z Auxerre, albo trafię do innego klubu Ligue 1 na pewno wezmę się za naukę, obiecuję. [b]Chciałby pan zmienić ligę?[/b] Nie wiem, zobaczymy kto złoży mi konkretne propozycje. Wiem, że interesują się mną kluby z Niemiec i Anglii. Nie chcę na razie zdradzać nazw, bo zacznie się dyskusja, a potrzebuję teraz przede wszystkim spokoju. Jeśli do ośmiu dotychczasowych goli w lidze dołożę jeszcze kilka, a do tego będę dobrze grał w reprezentacji, chętnych na kupno Jelenia na pewno znajdzie się więcej. [b]W Auxerre gra pan na środku ataku. W takiej roli widzi pan siebie również w reprezentacji? [/b] Jest mi wszystko jedno, mogę grać też na prawej pomocy. Zresztą rywalizacja o miejsce w składzie jest bardzo duża. Presja pojawiła się także na treningach. Widać, że czekają nas dwa bardzo ważne mecze i wszyscy chcą się pokazać z jak najlepszej strony. W poniedziałek na boisku we Wronkach było już tak ostro, jak zapewne będzie w Belfaście. Każdy chce grać, nikt nie chce być rezerwowym. Mecz z Irlandią może zadecydować o naszych losach w całych eliminacjach. [b]Czuje się pan częścią tej drużyny? [/b] Oczywiście. Również kiedy nie dostawałem powołań zawsze kibicowałem reprezentacji. Przeraziłem się kiedyś, gdy zobaczyłem w Internecie, że Jeleń zrezygnował z występów w kadrze. Byłem w szoku, musiałem wszystko odkręcać specjalnym oświadczeniem. Teraz nie myślę o tym, że Beenhakker powołał mnie dla świętego spokoju. Powołał mnie, bo chciał i potrzebował. A ja chcę grać w tej drużynie i pokażę mu, że się nie pomylił.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA